Najdłuższe bezpośrednie loty z polskich lotnisk

0
2
Najdłuższe bezpośrednie loty z polskich lotnisk

Wsiadasz do samolotu, zapinasz pasy, a za oknem powoli znika polski krajobraz. Zastanawiałeś się kiedyś, jak daleko można z naszych rodzimych lotnisk polecieć bez ani jednej przesiadki? Kiedy ruszasz na daleką wyprawę, brak konieczności zmiany maszyny w połowie drogi to prawdziwe błogosławieństwo. Sprawdzamy, które regularne i popularne trasy z polskich portów lotniczych wyciskają z zegarka i mapy absolutne maksimum.

Ocean Spokojny na wyciągnięcie ręki, czyli amerykańskie kierunki z Warszawy

Gdy w grę wchodzą naprawdę długie dystanse, absolutnym liderem na polskim rynku pozostaje Lotnisko Chopina w Warszawie. To stąd narodowy przewoźnik, czyli Polskie Linie Lotnicze LOT, wysyła swoje szerokokadłubowe Boeingi w trasy trwające grubo ponad dziesięć godzin. Jednym z najdłuższych regularnych połączeń w stałej ofercie jest rejs do Los Angeles.

Podróż nad tętniącą życiem Kalifornię zajmuje zazwyczaj około 12 godzin i 40 minut. Masz w tym czasie okazję obejrzeć kilka filmów, zjeść dwa posiłki, uciąć sobie solidną drzemkę, a wciąż będziesz lecieć. Podobnie wygląda sytuacja z lotami do innych amerykańskich gigantów, takich jak Nowy Jork, Chicago czy Miami, choć to właśnie zachodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych daje mocno odczuć, jak rozległy jest nasz glob.

Azjatycki kierunek dalekodystansowy

Amerykanom wcale nie ustępują azjatyckie metropolie, które od lat cieszą się ogromnym wzięciem wśród pasażerów wylatujących z Warszawy. W siatce połączeń znajdziemy chociażby Seul, do którego samoloty lecą w granicach 11-12 godzin. To trasa wymagająca od załogi i pasażerów sporej cierpliwości, ale nagroda w postaci lądowania w Korei Południowej wynagradza godziny spędzone w fotelu.

Podobny czas podróży dotyczy innych azjatyckich kierunków obsługiwanych bezpośrednio z polskiej stolicy. Choć mapy rzadko to oddają, lecąc na wschód, pokonujemy ogromne połacie kontynentu, omijając po drodze strefy czasowe niczym koraliki na sznurku. Taki lot to świetny test na wygodę ubrań, które na siebie włożysz przed wyjściem z domu.

Europejskie rekordy długości, czyli czyste szaleństwo niskokosztowców

Dalekie loty kojarzą się głównie z dużymi samolotami rejsowymi i odległymi kontynentami. Okazuje się jednak, że tanie linie lotnicze też potrafią zaskoczyć dystansami, jakie pokonują na jednym baku w obrębie tej samej strefy geograficznej. Ciekawostką z rozkładów lotów są trasy obsługiwane przez popularnego Ryanaira, które uchodzą za najdłuższe w całej jego europejskiej siatce połączeń.

Mowa tutaj o połączeniach z Polski na Teneryfę czy inne wyspy archipelagu Wysp Kanaryjskich. Przelot z lotniska Warszawa-Modlin na południe Teneryfy potrafi zająć od 5 godzin i 45 minut do nawet ponad 6 godzin w samolocie wąskokadłubowym. Sześć godzin w klasycznym Boeingu 737 bez rozkładanych foteli w stylu klas biznes to dla wielu pasażerów spory test wytrzymałości.

Jak przetrwać kilkanaście godzin w powietrzu bez szwanku?

Planując podróż na najdłuższych trasach, warto pamiętać o kilku prostych zasadach, które ratują zdrowie i dobry humor. Przede wszystkim liczy się luźny ubiór – zapomnij o obcisłych dżinsach, bo po kilku godzinach w kabinie o obniżonym ciśnieniu podziękujesz sobie za wygodny dres czy legginsy. Woda to Twój najlepszy przyjaciel, więc warto pić jej dużo więcej niż zwykle.

Nie bój się też wstawać z fotela i spacerować po przejściu między rzędami, gdy tylko sygnalizacja zapięcia pasów na to pozwala. Krótkie rozciąganie nóg zapobiega uczuciu ciężkości i sprawia, że po lądowaniu w Los Angeles czy Seulu zamiast ocalałego z katastrofy zombie przypominasz wypoczętego turystę gotowego na podbój miasta.

Zostaw odpowiedź