Pieniądze ukryte w abonamentach

0
1
Pieniądze ukryte w abonamentach

Wieczorne przeglądanie historii konta w banku potrafi zepsuć nastrój szybciej niż nagłe oberwanie chmury w trakcie spaceru. Patrzysz na cyfry, liczysz dni do wypłaty i zastanawiasz się, gdzie uleciała kolejna stówka. Wielkich zakupów brak, w portfelu hula wiatr, a winowajcy poukrywali się tam, gdzie zupełnie ich nie szukasz. Siedzą cicho w tle i co miesiąc po cichu wyciągają rękę po Twoje oszczędności.

Z raportu Santander Consumer Banku wynika, że 62 proc. Polaków regularnie korzysta przynajmniej z jednej subskrypcji. Na pierwszy rzut oka nie ma w tym nic przerażającego. Przecież streaming z filmami za kilkadziesiąt złotych czy darmowa dostawa ze sklepu internetowego to synonimy wygody. Diabeł tkwi jednak w szczegółach, a dokładniej w ludzkiej psychice i mechanizmach, które sprawiają, że przestajemy zauważać małe kwoty.

Psychologia drobnych przelewów

Ludzki mózg został skonstruowany tak, że alarmuje nas na widok dużych wydatków. Kiedy w sklepie zostawiasz trzysta złotych na raz, czujesz ten moment w trzewiach. Zupełnie inaczej działa transakcja na kwotę poniżej pięćdziesięciu złotych. Badania z zakresu psychologii finansów dowodzą, że takie sumy nasz system poznawczy traktuje jako całkowicie pomijalne. Nie rejestruje ich jako zagrożenia dla domowego budżetu.

Problem polega na tym, że te „nieistotne” opłaty szybko się sumują. Statystyczny użytkownik nie poprzestaje na jednym abonamencie. Najnowsze dane pokazują, że aż 70 proc. Polaków wydających na subskrypcje zamyka się w kwocie do 100 zł miesięcznie, ale w gronie tym rośnie odsetek osób posiadających po kilka lub kilkanaście aktywnych usług jednocześnie. Gdy zbierzemy do kupy platformę z filmami, serwis muzyczny, aplikację do nauki języków, cyfrowy pakiet do chmury w telefonie oraz oprogramowanie komputerowe, nagle okazuje się, że z konta co trzydzieści dni znika pokaźna sumka.

Za co tak naprawdę płacimy?

Rynek usług abonamentowych w Polsce mocno się rozwinął i przestał ograniczać się wyłącznie do telewizji kablowej czy telefonii. Dominują oczywiście serwisy VOD i muzyczne, z których korzysta 86 proc. subskrybentów. Drugim najpopularniejszym kierunkiem są usługi logistyczne i dostawy produktów, na czele z Allegro Smart, które opłaca 59 proc. badanych. Coraz śmielej w nasze portfele wchodzą też aplikacje transportowe, pakiety biurowe oraz programy dbające o zdrowie psychiczne i fizyczne.

Warto spojrzeć na to, jak te koszty rozkładają się w praktyce:

Kategoria subskrypcji Średni udział w portfelu Polaków
Serwisy streamingowe (film, muzyka) 86%
Usługi dostawy produktów i paczek 59%
Aplikacje jedzeniowe i dowozy 18%
Pakiety oprogramowania i chmura 17%
Usługi transportowe i mobilność 11%

Wszystko wygląda pięknie, dopóki z tych platform realnie korzystasz. Prawdziwe pieniądze zaczynają się marnować w momencie, gdy w grę wchodzi tak zwane znużenie subskrypcjami oraz klasyczne zapomnienie. Analitycy rynku fintech zauważają, że rosnąca liczba niezależnych serwisów prowadzi do absurdu, w którym płacimy za dostęp do treści, na które brakuje nam czasu.

Martwe dusze w historii rachunku

Z danych rynkowych wynika zatrważający fakt: blisko 40 proc. osób opłacających stałe pakiety przyznaje, że trafiają się wśród nich takie, z których nie skorzystali ani razu w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Płacisz za karnet na siłownię, do której od jesieni nie udało Ci się dotrzeć? Opłacasz droższy pakiet sportowy w telewizji, choć od dłuższego czasu oglądasz wyłącznie wiadomości? To są właśnie czarne dziury domowego budżetu.

Firmy doskonale o tym wiedzą. Model subskrypcyjny opiera się na założeniu, że wygodny, automatyczny pobór opłat z karty kredytowej uśpi Twoją czujność. Rezygnacja bywa utrudniana przez skomplikowane menu i tak zwane mroczne wzorce (ang. dark patterns) w interfejsach aplikacji, które sprawiają, że znalezienie przycisku „anuluj subskrypcję” przypomina rozbrajanie bomby na czas.

Jak przestać przepłacać? Rozwiązanie nie wymaga drastycznych wyrzeczeń ani zakładania skomplikowanych arkuszy kalkulacyjnych. Wystarczy jeden kwadrans wolnego czasu raz na kwartał. Otwórz historię transakcji z ostatnich trzydziestu dni, odfiltruj stałe zlecenia i zadaj sobie jedno proste pytanie w odniesieniu do każdej pozycji: czy w minionym miesiącu ta usługa dała mi wartość, która jest wartą swoją cenę? Jeśli odpowiedź brzmi nie, anuluj subskrypcję natychmiast. Twoje konto w banku szybko odczuje tę ulgę.

Zostaw odpowiedź