Jak technologia zmieniła sposób w jaki poznajemy ludzi

0
2
Jak technologia zmieniła sposób w jaki poznajemy ludzi

Zanim algorytmy zaczęły decydować o tym, kto nam się podoba, kogoś takiego jak idealne dopasowanie szukało się w barze, na domówce albo w pracy. Dzisiaj sprawa wygląda zupełnie inaczej. W samej Polsce z aplikacji randkowych korzysta blisko 6 milionów osób, a ponad połowa z nich deklaruje, że szuka tam stałego związku. Kiedyś relacje rodziły się z przypadku, dziś są wynikiem obliczeń matematycznych i przesuwania palcem po ekranie.

Przez ostatnią dekadę rynek randkowy zmienił się nie do poznania. Aplikacje takie jak Tinder, Bumble czy Hinge stały się głównym punktem wyjścia dla tysięcy relacji. Z danych Pew Research Center wynika, że co trzecia dorosła osoba w Stanach Zjednoczonych była kiedyś użytkownikiem takich platform, a co piąta para w wieku 18-29 lat poznała swojego aktualnego partnera właśnie w sieci. Miłość przestała być zdana wyłącznie na ślepy los.

Od szachowego rankingu do sztucznej inteligencji

Mało kto zastanawia się nad tym, co dzieje się „pod maską”, kiedy włączamy aplikację randkową. Systemy dopasowań przeszły długą drogę. Dawniej opierały się na tzw. wskaźniku Elo – algorytmie zapożyczonym z szachów, który oceniał atrakcyjność użytkownika na podstawie liczby otrzymanych i wysłanych polubień. Dziś w grę wchodzi zaawansowane uczenie maszynowe, które analizuje czas reakcji, styl pisania, a nawet to, jak długo zatrzymujemy wzrok na konkretnym zdjęciu.

Problem polega na tym, że technologia stworzyła złudzenie nieskończonego wyboru. Gdy potencjalnych partnerów są tysiące, ludzki mózg zaczyna działać inaczej. Badania psychologiczne powtarzają to jak mantrę: nadmiar opcji rodzi tzw. zmęczenie wyborem oraz lęk przed zaangażowaniem. Pojawia się podstępne myślenie, że skoro ten ktoś jest w porządku, to może dwa kliknięcia dalej czeka ktoś jeszcze lepszy. W efekcie zamiast otwartości zyskujemy chroniczną podejrzliwość i szybsze odrzucanie kolejnych osób.

Kiedy po drugiej stronie ekranu siedzi bot

Najnowszy rozdział w tej historii pisze sztuczna inteligencja. I nie chodzi tu tylko o algorytmy doboru, ale o samych uczestników cyfrowej gry. Z globalnych analiz wynika, że co czwarta osoba korzystająca z nowoczesnych platform miała do czynienia z flirtem z chatbotem lub padła a ofiarą phishingu, często nawet nie będąc tego świadomą.

Badania firmy Kaspersky pokazują z kolei, że spora część singli bez wahania sięga po ChatGPT, aby podrasować swoje wiadomości na czacie albo sprawić, by ich profil wyglądał na bardziej intrygujący. Doszliśmy do momentu, w którym sztuczna inteligencja pisze wiadomości miłosne w imieniu człowieka, który próbuje zaimponować drugiemu człowiekowi – również posiłkującemu się filtrami i algorytmami. Brzmi to kuriozalnie, ale staje się codziennością.

Co na to twarde dane?

Choć technologia ułatwia nawiązywanie kontaktów, pojawia się pytanie o jakość relacji z internetowego zysku. Ciekawe wnioski przyniosło międzynarodowe badanie opublikowane niedawno w ramach projektu nauk o człowieku, obejmujące kilkadziesiąt krajów. Okazuje się, że osoby, które poznały swoich partnerów w sposób tradycyjny – czyli w realnym świecie – oceniają satysfakcję ze związku oraz ogólną intensywność uczucia nieco wyżej niż ci, którzy znaleźli się dzięki aplikacjom. Największe różnice dotyczyły poczucia zaangażowania i trwalości relacji na całe życie. Cyfrowy początek sprawia, że łatwiej wchodzimy w relacje, ale też łatwiej z nich rezygnujemy.

Warto też spojrzeć na to, jak sami siebie przedstawiamy. Psycholodzy z Uniwersytetu Reichmana w Izraelu przeprowadzili eksperyment, z którego wynika, że profile oparte na tzw. narracji – czyli opowiadaniu krótkiej, osobistej historii zamiast suchej listy hobby – drastycznie zwiększają szansę na empatię i zainteresowanie drugiej strony. Okazuje się, że nawet w najbardziej skomputeryzowanym świecie wciąż szukamy po prostu dobrej opowieści.

Wymiar relacji Tradycyjne poznanie (offline) Poznanie technologiczne (online)
Początkowa pula wyborów Ograniczona geograficznie i losowa Masowa, napędzana algorytmami
Poczucie zaangażowania Średnio wyższe w długim okresie Często niższe, silny lęk przed zmianą opcji
Ryzyko oszustwa (boty/scam) Minimalne Realne (wzrost zjawiska phishingu)

Technologia bez wątpienia zburzyła dawne bariery i sprawiła, że świat stał się mniejszy. Pozwoliła nam przekraczać granice geograficzne i znajdować bratnie dusze tam, gdzie fizycznie nigdy byśmy nie dotarli. Zmieniła jednak również fundamenty ludzkiej bliskości, zamieniając sztukę powolnego poznawania drugiego człowieka w szybki proces rekrutacyjny. Zamiast pytać, czy algorytm znajdzie nam miłość, warto czasem zadać sobie pytanie, czy my sami potrafimy jeszcze zatrzymać się na dłużej przy jednej, niedoskonałej historii.

Zostaw odpowiedź