Przyszłość dostaw bez kierowców

0
1
Przyszłość dostaw bez kierowców

Gdy Międzynarodowa Unia Transportu Drogowego opublikowała dane o ponad 426 tysiącach nieobsadzonych etatów dla kierowców ciężarówek w Europie, branża logistyczna przestała dyskutować o autonomizacji w kategorii science-fiction. To przestał być wybór, a stał się czystą koniecznością. Braki kadrowe w sektorze TSL rosną znacznie szybciej niż ogólne wskaźniki bezrobocia, a młodzi ludzie niechętnie wiążą przyszłość z zawodem, który oznacza tygodnie spędzone w kabinie z dala od domu. Nic dziwnego, że kapitał masowo płynie w stronę technologii, które potrafią jeździć bez zmęczenia.

Skala tego zjawiska dobrze widać w twardych liczbach rynkowych. Globalny rynek autonomicznych dostaw ostatniej mili, wart w 2025 roku około 25,8 miliarda dolarów, rośnie w szybkim tempie, a prognozy analityków IMARC Group wskazują, że do 2034 roku może osiągnąć pułap aż 106,6 miliarda dolarów. Pieniądze inwestowane są zarówno w małe chodnikowe roboty dostawcze, jak i w potężne ciężarówki pokonujące tysiące kilometrów autostrad bez człowieka za kółkiem.

Amerykańskie trasy testowe i czysty zysk

Przełom dzieje się na naszych oczach za oceanem. Firma Aurora uruchomiła regularne, w pełni autonomiczne kursy ciężarówek na liczącej około 1600 kilometrów trasie między Teksasem a Arizoną. Zestawy pokonują ten dystans w niecałą dobę. Dla porównania, tradycyjny kierowca w USA ze względu na federalne limity czasu pracy i obowiązkowe przerwy na odpoczynek potrzebuje na to znacznie więcej czasu. Bezzałogowa ciężarówka jedzie niemal ciągle, co drastycznie skraca czas obrotu towaru i obniża koszty logistyczne.

Statystyki firm technologicznych robią wrażenie, ale też pokazują ogromne koszty wejścia w ten biznes. Aurora w skali roku generuje znikome jeszcze przychody rzędu kilku milionów dolarów, notując przy tym setki milionów strat netto na pracach badawczo-rozwojowych. To jednak standardowy etap w branżach opartych na sztucznej inteligencji. Kiedy systemy naprowadzania, lidary i kamery zyskają odpowiednią skalę, koszty jednostkowe drastycznie spadną.

Obszar / Parametr Tradycyjny transport drogowy Transport autonomiczny
Czas ciągłej jazdy dziennej Max 9-11 godzin (ograniczenia prawne) Ograniczony jedynie przeglądem technicznym i tankowaniem
Główna przyczyna opóźnień Zmęczenie kierowców, braki kadrowe, limity czasu pracy Warunki atmosferyczne, kwestie prawne i rzadkie błędy oprogramowania
Skala niedoborów kadrowych Setki tysięcy wakatów w Europie i USA Brak ograniczeń ludzkich, kluczowe są zasoby techniczne

Bezpieczeństwo na drodze i miejskie roboty

Krytycy autonomii najczęściej pytają o to, co stanie się, gdy system zawiedzie. Tymczasem dane publikowane przez operatorów flot autonomicznych, takich jak Waymo, opartych na setkach milionów przejechanych kilometrów, pokazują zaskakujący obraz. Samochody sterowane algorytmami generują o ponad 90 procent mniej wypadków z udziałem pieszych i kolizji skutkujących obrażeniami w porównaniu do kierowców ludzkich poruszających się po tych samych zatłoczonych obszarach miejskich. Komputer nie rozprasza się smartfonem, nie zasypia za kierownicą i nie ulega emocjom.

Nie oznacza to jednak, że rewolucja dotrze wszędzie w tym samym tempie. Podczas gdy w Chinach i Stanach Zjednoczonych robotaksówki oraz autonomiczne vany są powszechnym widokiem w wybranych miastach, Europa podchodzi do tematu ostrożniej. Unijne regulacje i kwestie odpowiedzialności prawnej skutecznie hamują szybkie wdrażanie masowych dostaw bezzałogowych. W Polsce kluczowym krokiem stała się nowelizacja przepisów ułatwiająca testowanie takich pojazdów, jednak miną lata, zanim autonomiczny kurier zostawi paczkę pod blokiem w Warszawie czy Poznaniu.

Dostawy bez kierowców nie zastąpią tradycyjnego transportu z dnia na dzień. Zmiana będzie zachodzić stopniowo, zaczynając od nocnych kursów międzymiastowych na autostradach, gdzie ruch jest przewidywalny, a kończąc na skomplikowanej logistyce miejskiej. Pewne jest jedno: tam, gdzie brakuje rąk do pracy, algorytmy szybko przejmują kierownicę.

Zostaw odpowiedź