Bilet lotniczy który kosztuje mniej niż przejazd taksówką

0
2
Bilet lotniczy który kosztuje mniej niż przejazd taksówką

Kiedy za zwykły kurs taksówką z dworca do centrum w dużym mieście trzeba zapłacić tyle, co za porządny obiad w restauracji, perspektywa zakupu biletu lotniczego w niższej cenie brzmi jak żart. A jednak, rynkowe realia potrafią zaskoczyć. Wystarczy rzucić okiem na systemy rezerwacyjne i twarde dane ekonomiczne, żeby przekonać się, że przelot samolotem potrafi kosztować mniej niż kilkukilometrowa przejażdżka autem z licznikiem.

Paradoks ten wynika ze specyfiki rynku transportowego, na którym krzyżują się potężne dopłaty, wojny cenowe przewoźników oraz lokalne podatki. Przykładowo, analizując stawki publikowane przez Eurostat, widać wyraźnie, jak mocno potrafią wahać się ceny biletów w Europie. Czasami lokalne obniżki na konkretnych trasach osiągają spektakularne rozmiary – jak chociażby na Słowacji, gdzie w niektórych okresach ubiegłego roku notowano drastyczne spadki cen przelotów sięgające nawet kilkudziesięciu procent w ujęciu rocznym. Wszystko przez ostrą rywalizację między liniami niskokosztowymi, które walczą o pasażerów niemal o każdy fotel.

Z drugiej strony mamy taksówki i aplikacje przewozowe. Ceny paliw, stawki za roboczogodzinę kierowców, ubezpieczenia oraz wysokie marże operatorów sprawiają, że przejazd na dłuższej trasie miejskiej lub z przedmieść potrafi mocno uderzyć po kieszeni. Kiedy taksówkarz kasuje za kilkanaście kilometrów kwotę rzędu 100-150 zł, okazuje się, że w tym samym budżecie można bez problemu upolować promocyjny bilet lotniczy z Polski do kilku europejskich miast. Wyszukiwarki lotów co chwila wyrzucają połączenia, gdzie bazowa cena wejścia na pokład startuje z poziomu kilkudziesięciu złotych.

Oczywiście, doświadczony podróżnik od razu złapie się za głowę i zada fundamentalne pytanie: a co z ukrytymi kosztami? To absolutna racja. Podstawowy bilet za 39 czy 59 złotych to często dopiero początek finansowej układanki. Do tego dochodzi opłata za bagaż podręczny, wybór miejsca, a przede wszystkim dojazd na lotnisko, które zazwyczaj znajduje się kilkadziesiąt kilometrów od miasta. Czasami dojazd ten… odbywa się właśnie taksówką, która kosztuje więcej niż sam samolot. Z tego powodu cała ta konstrukcja przypomina czasem sprytną iluzję optyczną.

Nie zmienia to jednak faktu, że sam mechanizm cenowy pokazuje, jak bardzo pogmatwany jest współczesny świat transportu. Przelot samolotem, czyli technologicznie zaawansowana operacja logistyczna angażująca setki osób, tonę paliwa i skomplikowaną infrastrukturę, bywa tańsza niż praca jednego kierowcy samochodu w miejskim korku. To daje do myślenia za każdym razem, gdy trzeba zatwierdzić płatność za kolejny miejski kurs.

Zostaw odpowiedź