Dlaczego bankomaty znikają z polskich miast

0
3
Dlaczego bankomaty znikają z polskich miast

Zauważyliście, że wasz ulubiony bankomat nagle wyparował z rogu ulicy, a w jego miejscu straszy pusta wnęka albo nowa witryna z kebabem? To nie jest wasze złudzenie ani pech. To efekt cichej wojny o pieniądze, która toczy się tuż pod naszymi nosami. Jako osoba, która od lat przekopuje się przez raporty NBP i statystyki bankowe, muszę wam powiedzieć wprost: złote czasy darmowej i powszechnej gotówki właśnie się kończą.

Liczby nie kłamią – bankomaty idą pod nóż

Kiedyś bankomat był na każdym kroku. Dzisiaj znalezienie maszyny, która nie jest „chwilowo nieczynna” albo nie należy do sieci z wysoką prowizją, staje się sportem ekstremalnym. Dane Narodowego Banku Polskiego są bezlitosne. Na koniec 2023 roku mieliśmy w Polsce jeszcze ponad 22 tysiące bankomatów. Rok później, pod koniec 2024 roku, ich liczba spadła do 20 741. To oznacza, że w ciągu zaledwie 12 miesięcy z naszych ulic zniknęło ponad 1300 maszyn.

Trend się nie zatrzymuje. Najnowsze raporty wskazują, że pod koniec 2025 roku liczba ta stopniała do około 20 400 urządzeń. Cofnęliśmy się pod tym względem do poziomu z 2014 roku. Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź jest brutalnie prosta: utrzymywanie bankomatu przestało się opłacać.

Bunt maszyn, czyli o co chodziło Euronetowi?

Pamiętacie czerwiec 2024 roku i słynny „protest” Euronetu? Największy niezależny operator w Polsce nagle ograniczył wypłaty do 200 zł. Ludzie byli wściekli, ale ta akcja miała pokazać nam drugie dno problemu. Chodzi o tzw. interchange fee, czyli opłatę, jaką banki i organizacje kartowe (Visa, Mastercard) płacą operatorowi bankomatu za to, że wypłaciliście u niego swoje pieniądze.

Ta stawka nie zmieniła się od 14 lat i wynosi około 1,20 – 1,30 zł od transakcji. Tymczasem koszty życia bankomatu wystrzeliły w kosmos. Prąd, wynajem powierzchni pod maszynę, serwis, konwoje z gotówką i ochrona – to wszystko kosztuje dziś o połowę więcej niż jeszcze kilka lat temu. Szacuje się, że koszt utrzymania jednego urządzenia to obecnie od 4 do 6 tysięcy złotych miesięcznie. Jeśli bankomat nie „zarobi” na siebie tysiącami wypłat, staje się dla firmy kulą u nogi.

Ile bankomatów mamy w Polsce? (Dane NBP)

Rok (koniec kwartału) Liczba bankomatów Zmiana r/r
2022 (IV kw.) 21 342
2023 (IV kw.) 22 085 +743
2024 (IV kw.) 20 741 -1 344
2025 (III kw.) 20 404 -337

Blik i karta zamiast papieru

Nie możemy zwalać wszystkiego na chciwość korporacji. My też się zmieniliśmy. Blik stał się w Polsce absolutnym królem płatności – w samym 2024 roku obsłużył blisko 2,4 miliarda operacji. Coraz rzadziej potrzebujemy fizycznych banknotów w portfelu. Skoro rzadziej wypłacamy, bankomaty rzadziej na siebie zarabiają.

Banki też liczą każdy grosz. Zamykają tradycyjne oddziały (w latach 2022-2025 ich liczba spadła o 5%), a wraz z nimi znikają bankomaty przy wejściu. Zamiast tego promują płatności telefonem i zegarkiem. To dla nich czysty zysk – nie trzeba drukować papieru, konwojować go ani martwić się, że ktoś wysadzi maszynę w powietrze.

Gdzie teraz będziemy szukać gotówki?

Skoro bankomaty znikają, to co w zamian? Rynek nie znosi próżni, ale zmienia formę. Coraz popularniejszy staje się cashback, czyli wypłata gotówki przy okazji zakupów w kasie supermarketu czy na stacji benzynowej. To wygodne dla sklepów, bo pozbywają się nadmiaru gotówki z kasetki, i dla nas, bo i tak tam jesteśmy.

Problem pojawia się w mniejszych miejscowościach i na wsiach. Tam bankomat często był jedynym oknem na świat finansowy. Gdy znika, starsze osoby lub te mniej „cyfrowe” zostają na lodzie. Rzecznik Praw Obywatelskich już teraz alarmuje, że ograniczanie dostępu do gotówki uderza w podstawowe prawa konsumentów. Bo choć świat pędzi w stronę cyfry, prawo do posiadania fizycznego pieniądza wciąż jest dla wielu fundamentem bezpieczeństwa.

Moja rada? Przyzwyczajajcie się do tego, że wypłata z bankomatu będzie usługą „premium” – rzadszą, droższą i wymagającą dłuższego spaceru. Gotówka nie zniknie całkowicie, ale jej droga z banku do naszej kieszeni staje się coraz bardziej wyboista.

Zostaw odpowiedź