Jak działa system płatności BLIK od kliknięcia do potwierdzenia

Korzystanie z płatności mobilnych stało się dla nas tak naturalne, że rzadko zastanawiamy się, co właściwie dzieje się w ułamku sekundy, gdy klikamy przycisk kupuję i płacę. Wystarczy spojrzeć na statystyki, bo w pierwszym półroczu użytkownicy zrealizowali 1,6 mld transakcji, wykonując średnio 8,7 mln operacji dziennie. Cały ten proces wygląda na prostą magię, ale za każdą udaną transakcją stoi sprawnie działający mechanizm technologiczny.
Wszystko zaczyna się od wyboru opcji i kliknięcia
Kiedy robimy zakupy w sklepie internetowym, po skompletowaniu koszyka wybieramy metodę płatności. Samo kliknięcie ikony BLIK na ekranie to dopiero impuls startowy, który wysyła informację do sklepu, że klient chce skorzystać z tego konkretnego standardu. W tym momencie system sklepu łączy się z operatorem płatności, czyli Polskim Standardem Płatności.
Warto pamiętać, że e-commerce odpowiada za niemal połowę wszystkich operacji, dlatego ta ścieżka musi działać bezbłędnie i błyskawicznie. Sklep generuje zapytanie o transakcję, a na naszym ekranie pojawia się dobrze znane pole do wpisania sześciocyfrowego kodu. Zanim jednak go wpiszemy, musimy go najpierw wygenerować w telefonie.
Generowanie kodu w aplikacji i jego wędrówka
Otwieramy aplikację naszego banku na smartfonie, gdzie po zalogowaniu lub odblokowaniu biometrycznym odczytujemy sześć cyfr. Ten kod jest unikalny i ważny tylko przez dwie minuty, co stanowi jedno z głównych zabezpieczeń przed przejęciem płatności przez osoby trzecie. Gdy przepisujemy go na stronie internetowej, uruchamiamy całą lawinę cyfrowych powiązań między różnymi instytucjami finansowymi.
Wprowadzony kod trafia ze sklepu do bramki płatniczej, a stamtąd bezpośrednio do systemu centralnego BLIK. System ten nie wie jednak, czyje to pieniądze, dopóki nie sprawdzi, do którego banku należy wygenerowany ciąg cyfr. Pierwsza cyfra lub odpowiedni algorytm wskazują konkretnego wydawcę aplikacji, czyli nasz bank.
Weryfikacja i moment potwierdzenia PIN-em
Gdy centralny system przesyła zapytanie do właściwego banku, ten natychmiast sprawdza, czy kod jest aktywny i czy faktycznie został przed chwilą wygenerowany przez danego użytkownika. Jeśli wszystko się zgadza, bank wysyła na nasz telefon powiadomienie z dokładną kwotą oraz nazwą odbiorcy, u którego robimy zakupy.
To jest ten kluczowy moment od kliknięcia do ostatecznego potwierdzenia. Widzimy na ekranie telefonu szczegóły transakcji i musimy je zatwierdzić, wpisując nasz PIN do aplikacji lub używając czytnika linii papilarnych albo twarzy. Dopiero ta nasza świadoma decyzja stanowi ostateczną autoryzację, bez której przelew nie ruszy z miejsca.
Księgowanie i finał transakcji
Po zatwierdzeniu transakcji w telefonie, informacja wraca tą samą drogą w odwrotnym kierunku. Bank potwierdza ważność autoryzacji, system centralny przekazuje zielone światło do bramki płatniczej, a sklep natychmiast dostaje informację, że pieniądze zostały zablokowane i wędrują na jego konto.
Cały ten skomplikowany taniec między naszym smartfonem, bankiem a sklepem trwa zazwyczaj zaledwie kilka sekund. Dzięki temu możemy cieszyć się zakupami bez czekania, a technologia dba o to, by nasze oszczędności były bezpieczne na każdym etapie tej krótkiej podróży.










