Pokolenie które woli wynajmować niż kupować

0
1
Pokolenie które woli wynajmować niż kupować

Przez dziesięciolecia powtarzano nam prościutki schemat: szkoła, praca, kredyt na trzydzieści lat i wreszcie święty spokój we własnych czterech ścianach. Dla naszych rodziców własne mieszkanie to był absolutny fundament życiowego sukcesu i jedyna słuszna lokata kapitału. Wchodząc w dorosłość w realiach ostatnich lat, szybko orientujemy się, że ta układanka po prostu przestała pasować do rzeczywistości. Zamiast tego na rynku nieruchomości rośnie w siłę pokolenie, o którym starszym trudno coś dobrego powiedzieć bez lekkiego kręcenia głową.

Młodzi dorośli, czyli przedstawicielem pokolenia Z oraz młodzi millenialsi, coraz częściej świadomie odkładają decyzję o zakupie własnego M na bliżej nieokreśloną przyszłość. W debacie publicznej pełno jest uproszczeń, że robią to wyłącznie z przymusu. Gdy jednak zagłębić się w świeże dane rynkowe, obraz okazuje się znacznie ciekawszy niż tylko zwykły brak gotówki w portfelu.

Mniej statusu, więcej świętego spokoju

Z obszernego raportu przygotowanego przez Otodom i Invest Komfort pod tytułem „Na własnych zasadach. Młodzi dorośli na rynku nieruchomości” wyłania się zupełnie nowe podejście do przestrzeni do życia. Okazuje się, że tradycyjne pojęcie statusu społecznego, oparte na posiadaniu wielkiego metrażu na własność, straciło urok. Dla dzisiejszych dwudziestolatków mieszkanie to nie jest już wizytówka dla odwiedzających znajomych, tylko prywatny azyl mający chronić przed wszechobecnym hałasem i przebodźcowaniem.

Statystyki robią wrażenie. Z badań wynika, że aż 59 procent młodych dorosłych rozważy zaciągnięcie kredytu hipotecznego wyłącznie wtedy, gdy comiesięczna rata nie zmusi ich do drastycznych wyrzeczeń i rezygnacji z dotychczasowego standardu życia. Co więcej, blisko jedna trzecia ankietowanych wprost deklaruje gotowość do płacenia czynszu wynajmującemu przez całe życie, jeśli dzięki temu zyskają elastyczność i święty spokój.

Wskaźnik / Zjawisko Dane i statystyki rynkowe
Gotowość do całożyciowego najmu Niemal co trzeci młody dorosły dopuszcza taką opcję
Warunek wzięcia kredytu 59% szuka kredytu tylko bez drastycznych oszczędności na co dzień
Mobilność i zmiana lokum 71% bez wahania zmieni miasto, gdy koszty życia wzrosną

Kalkulacja chłodniejsza niż u starszych

Kiedy starsze pokolenia pukają się w czoło, słysząc o rezygnacji z zakupu własnego lokum, młodzi po prostu chłodno kalkulują. Według oficjalnych danych GUS, osoby wchodzące na rynek pracy zarabiają w granicach kilku tysięcy złotych, podczas gdy ceny metra kwadratowego w największych miastach urosły w ostatnich latach do niebotycznych rozmiarów. Wystarczy zestawić te liczby, by zobaczyć, że tradycyjna rata kredytu pochłonęłaby lwią część pensji, wiążąc człowieka na lata z jednym miejscem na mapie.

Młodzi wolą mobilność. Aż 71 procent badanych przyznaje, że bez problemu spakuje manatki i zmieni miasto lub dzielnicę, jeśli dotychczasowe koszty funkcjonowania zaczną ich przytłaczać. Kredyt na trzydzieści lat odbierają nie jako wolność, lecz jako cyfrową smycz, która drastycznie ogranicza zawodową elastyczność i możliwość szybkiej reakcji na zmiany na rynku pracy.

Kultura własności starzeje się razem z nami

Polska tradycyjnie odstaje pod tym względem od Europy Zachodniej. Z danych Eurostatu wynika, że w rodzimych realiach wciąż potężna większość, bo około 84-86 procent obywateli, mieszka we własnych lub odziedziczonych domach. Dla porównania, w Niemczech odsetek najemców przekracza połowę populacji. Nasze mocne przywiązanie do aktu notarialnego w szufladzie to jednak spuścizna minionej epoki.

Najnowsze dane pokazują powolne pękanie tego muru. Choć marzenie o własnych czterech ścianach wcale całkowicie nie zniknęło, to przesunął się moment podejmowania tej decyzji. Młodzi dojrzewają do niej znacznie dłużej, ostrożniej i na własnych warunkach, nie dając się wciągnąć w wyścig o kwadraty, który dla wielu ich rówieśników w zachodnich metropolii dawno przestał być opłacalny. Wynajem przestał być wstydliwym przystankiem w drodze do dorosłości, a stał się autonomicznym wyborem stylu życia.

Zostaw odpowiedź