Jak działa największy port kontenerowy w Polsce

Gdy myślimy o transporcie towarów, najczęściej do głowy przychodzą nam ciężarówki sunące autostradami lub pociągi towarowe. Jednak to potężne porty morskie są prawdziwymi sercami globalnego handlu. W Polsce bezkonkurencyjnym liderem w tej dziedzinie jest gdański Baltic Hub, czyli dawny DCT Gdańsk. To tutaj każdego dnia ważą się losy tysięcy kontenerów, które chwilę wcześniej płynęły przez pół świata.
Jak gigantyczne statki mieszczą się przy polskim brzegu?
Największą zaletą gdańskiego portu jest jego głębokowodny charakter. W przeciwieństwie do wielu innych portów na Bałtyku, Baltic Hub dysponuje torem wodnym o głębokości sięgającej 15-17 metrów. Dzięki temu do gdańskich nabrzeży mogą bez problemu podpływać największe kontenerowce świata, które mierzą nawet ponad 400 metrów długości.
Kiedyś potężne statki z Chin czy Korei nie mogły wpłynąć w głąb Europy i zatrzymywały się w zachodnich portach Niemiec czy Holandii. Stamtąd mniejsze statki, zwane feederami, przewoziły towary dalej. Dziś gigantyczne jednostki oceaniczne z sojuszy takich jak Ocean Alliance czy MSC rzucają kotwicę bezpośrednio w Polsce. Pokazuje to skalę, jaką osiągnął krajowy transport morski.
Rekordowe liczby i codzienna praca terminalu
Skala działalności gdańskiego giganta robi wrażenie nawet na osobach, które na co dzień pracują w branży logistycznej. W 2025 roku Baltic Hub obsłużył dokładnie 2 767 287 TEU, co oznacza imponujący wzrost o 23 procent w porównaniu do roku poprzedniego. Skrót TEU oznacza standardowy kontener o długości dwudziestu stóp, który służy za uniwersalną miarę w tej branży.
Do tak potężnego wyniku przyczyniło się między innymi zakończenie budowy nowoczesnego terminala T3. Ta wielka inwestycja sprawiła, że całkowita roczna przepustowość portu wzrosła aż do 4,5 miliona TEU. Statki, które tu zawijają, potrafią zostawić na lądzie ogromne ilości towarów. Rekordowe pojedyncze rozładowanie na jednym ze statków wyniosło ponad 20 tysięcy TEU.
Od wielkiego statku na polskie drogi i torowiska
Samo wyładowanie kontenera ze statku na ląd to dopiero połowa sukcesu całej operacji. W grę wchodzi skomplikowany łańcuch dostaw, w którym kluczową rolę odgrywają gigantyczne suwnice nabrzeżowe oraz placowe. Kontener musi trafić w odpowiednie miejsce na placu składowym, czekając na dalszą podróż w głąb lądu.
W tym miejscu do gry wkracza transport intermodalny, czyli płynne łączenie drogi morskiej, kolejowej i samochodowej. Baltic Hub dysponuje własną, rozbudowaną bocznicą kolejową. W samym 2025 roku z usług gdańskiej kolei skorzystało ponad 9,3 tysiąca pociągów towarowych. Reszta towarów rusza w drogę tysiącami ciężarówek, które codziennie obsługiwane są przez nowoczesny system bramowy portu.
Wpływ portu na gospodarkę i codzienne życie
Działanie tak wielkiego organizmu gospodarczego ma ogromne znaczenie dla całego kraju. Port to nie tylko stalowe skrzynki i dźwigi, ale też miejsca pracy dla ponad 1400 osób bezpośrednio w samym terminalu oraz tysięcy kolejnych w branżach pokrewnych. Cło, akcyza i podatek VAT generowane przez odprawiane tu towary zasilają budżet państwa gigantycznymi kwotami idącymi w dziesiątki miliardów złotych rocznie.
Polska przestała być jedynie peryferyjnym punktem na logistycznej mapie Europy. Dzisiaj gdański port stanowi główne okno na świat dla rynków Europy Środkowo-Wschodniej. Dzięki temu towary z Azji trafiają do sklepowych półek szybciej i sprawniej, a krajowa gospodarka zyskuje stabilny filar rozwoju.










