Islandia sprowadza pracowników z zagranicy. Mały kraj potrzebuje ludzi do rozwijającej się gospodarki

0
2
Islandia sprowadza pracowników z zagranicy. Mały kraj potrzebuje ludzi do rozwijającej się gospodarki

Islandia od lat kojarzy się z niesamowitą przyrodą, wulkanami i zorzą polarną. Jednak za tym malowniczym obrazkiem kryje się niezwykle prężna gospodarka, która odczuwa poważny problem z brakiem rąk do pracy. Przy populacji wynoszącej zaledwie około 380 tysięcy mieszkańców, kraj ten po prostu potrzebuje nowych ludzi, aby utrzymać tempo swojego rozwoju.

Gospodarka rośnie, a rąk do pracy brakuje

Według danych Banku Centralnego Islandii ponad 40% tamtejszych firm zgłasza poważne trudności rekrutacyjne. Szybki rozwój turystyki, sektora przetwórstwa rybnego oraz usług sprawił, że lokalny rynek pracy szybko się skurczył. Stopa bezrobocia utrzymuje się na niskim poziomie, oscylując w granicach 3,5%, co w praktyce oznacza, że niemal każdy, kto chce pracować, już ma zajęcie.

Taka sytuacja zmusiła islandzkich przedsiębiorców do szukania pracowników poza granicami kraju. Z raportów OECD wynika, że w ciągu ostatniej dekady Islandia odnotowała największy napływ imigrantów w stosunku do liczby ludności spośród wszystkich krajów należących do organizacji. Cudzoziemcy stanowią już blisko jedną piątą wszystkich aktywnych zawodowo osób na wyspie.

Skąd przyjeżdżają pracownicy i gdzie znajdują zatrudnienie?

Większość osób zasilających islandzki rynek pracy pochodzi z państw Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Ogromną i niezwykle istotną grupą są Polacy, którzy stanowią już około 38% wszystkich imigrantów na wyspie. Polscy pracownicy od lat cieszą się tam opinią rzetelnych fachowców i są obecni w wielu kluczowych branżach.

Gdzie najczęściej trafiają obcokrajowcy? Z analiz lokalnego rynku wynika, że spore zapotrzebowanie dotyczy przemysłu rybnego, logistyki, budownictwa oraz opieki zdrowotnej. Co ciekawe, w wielu zakładach produkcyjnych czy magazynach znajomość języka islandzkiego w ogóle nie jest wymagana na starcie. Wystarczy podstawowa znajomość języka angielskiego, a w specyficznych środowiskach pracy polskojęzyczni brygadisi i koledzą pomagają wdrożyć się od pierwszego dnia.

Zarobki, koszty i codzienna rzeczywistość

Wysokie zarobki to główny magnes przyciągający na północ. Średnie wynagrodzenie na Islandii należy do najwyższych w Europie, co skutecznie równoważy wysokie koszty życia na wyspie. Minimalne stawki regulowane są przez układy zbiorowe zawierane ze związkami zawodowymi, dzięki czemu pracownicy mogą liczyć na stabilne warunki finansowe.

Mimo kuszących pensji życie na Islandii wymaga jednak twardego stąpania po ziemi. Surowy, zmienny klimat oraz spora izolacja geograficzna to czynniki, z którymi trzeba się zmierzyć. Do tego dochodzi problem z dostępnością i wysokimi cenami mieszkań, zwłaszcza w rejonie stołecznym. Dlatego osoby planujące wyjazd często szukają pracodawców oferujących zakwaterowanie, co jest popularne chociażby w branży turystycznej i sezonowej.

Przyszłość oparta na otwartości

Islandzki model gospodarczy udowadnia, że mały kraj może odnosić wielkie sukcesy dzięki elastyczności i otwarciu na świat. Bez zagranicznych rąk do pracy sprawne funkcjonowanie szpitali, hoteli czy fabryk rybnych na wyspie byłoby po prostu niemożliwe. Choć przed tamtejszym rządem stoją wyzwania związane z lepszą integracją imigrantów i nauką języka, jedno jest pewne – zagraniczni pracownicy na stałe wpisali się w pejzaż nowoczesnej Islandii.

Zostaw odpowiedź