Co dzieje się z samochodem po oddaniu go do leasingu

0
0
Co dzieje się z samochodem po oddaniu go do leasingu

Gdy ostatnia rata leasingowa znika z konta firmy, wielu kierowców na chwilę wstrzymuje oddech. Przez kilka lat auto było stałym elementem biznesowej codzienności, służąc do dojazdów na spotkania, w trasy czy po prostu jako narzędzie pracy. Umowa dobiega końca i nagle pojawia się proste pytanie: co właściwie dzieje się z tym samochodem, gdy decydujemy się go nie wykupywać i oddajemy z powrotem do leasingodawcy?

Cały proces wcale nie kończy się w momencie, gdy gasisz silnik na parkingu firmy leasingowej. W polskiej branży finansowej zwrot pojazdu to dopiero początek starannie zapakowanej machiny logistycznej. Zanim auto trafi w kolejne ręce, musi przejść przez gęstą sieć procedur, oględzin i rozliczeń finansowych, które dla wielu przedsiębiorców bywają sporym zaskoczeniem.

Oględziny, czyli chwila prawdy dla lakieru i tapicerki

Pierwszym krokiem po oddaniu kluczyków jest dokładna inspekcja stanu technicznego i wizualnego pojazdu. Firmy leasingowe nie polegają tutaj na oko – ocena odbywa się najczęściej w oparciu o specjalne przewodniki zwrotu pojazdów, a same oględziny często przeprowadza niezależny rzeczoznawca. Ekspert sprawdza każdy element: od grubości lakieru, przez stan reflektorów, aż po czystość kabiny i działanie elektroniki.

Wszystko dzieli się na tak zwane naturalne zużycie oraz uszkodzenia niedopuszczalne. Drobne odpryski od kamieni na zderzaku czy delikatne rysy eksploatacyjne ujdą nam płazem, bo wynikają ze zwykłego używania auta. Jednak głębokie rysy na drzwiach, przetarte boczki foteli, pęknięte plastiki czy uszkodzona szyba czołowa oznaczają dodatkowe koszty. Leasingobiorca otrzymuje wtedy fakturę korygującą wartość auta, pokrywającą koszty napraw blacharskich lub mechanicznych.

Dokumenty, kluczyki i zgubione drobiazgi

Oddając samochód, trzeba zdać komplet wyposażenia, z którym wyjeżdżało się z salonu. Brakuje drugiego komplet kluczyków, fabrycznego zestawu naprawczego do opon albo półki bagażnika? Finansujący potrąci za to solidne kwoty z kaucji lub wystawi osobną notę obciążeniową. Standardem jest też przekazanie dowodu rejestracyjnego, karty pojazdu oraz ważnej polisy ubezpieczeniowej.

Często zapominamy o tak prozaicznych rzeczach jak wyczyszczenie wnętrza czy usunięcie firmowych oklein z karoserii. Jeśli auto wraca do leasingodawcy w stanie wymagającym głębokiego prania lub usuwania kleju po reklamach, koszty prac porządkowych również obciążą poprzedniego użytkownika. Warto więc poświęcić godzinę na wizytę na myjni, zanim pojazd trafi na plac zwrotów.

Dokąd trafiają auta po leasingu? Drugie życie na rynku wtórnym

Gdy formalności i rozliczenia dobiegą końca, samochód zyskuje drugie życie. Statystyki pokazują, że polski rynek wtórny stoi autami poleasingowymi, które cieszą się ogromnym wzięciem ze względu na udokumentowaną historię serwisu i w miarę młody wiek. Firmy leasingowe rzadko trzymają je na własnych placach – większość trafia na zamknięte platformy aukcyjne przeznaczone dla handlarzy i komisów, albo bezpośrednio do autoryzowanych sieci sprzedaży używanych pojazdów.

Część aut z najmu długoterminowego wraca do producentów lub jest oferowana w ramach programów odnowionych pojazdów z gwarancją. Dla kupujących na rynku wtórnym to często okazja na zakup wozu z polskiego salonu, który był regularnie serwisowany w ASO. Z punktu widzenia makroekonomicznego ten stały dopływ dobrze utrzymanych aut skutecznie zasila polski rynek motoryzacyjny, utrzymując dużą płynność handlu pojazdami używanymi.

Zostaw odpowiedź