Google Reader zniknął mimo milionów użytkowników. RSS nigdy jednak nie umarł

0
1
Google Reader zniknął mimo milionów użytkowników. RSS nigdy jednak nie umarł

Gdy Google ogłosiło zamknięcie swojego czytnika RSS w 2013 roku, w internecie wybuchła spora panika . Usługa miała miliony oddanych użytkowników, którzy codziennie sprawdzali tam ulubione blogi i serwisy informacyjne . Wiele osób ogłosiło wtedy oficjalny koniec technologii RSS, uznając ją za przestarzały relikt dawnej sieci . Minęło jednak sporo czasu i okazuje się, że ten technologiczny pogrzeb był mocno przedwczesny.

Dlaczego Google ubiło kurę znoszącą złote jajka?

Decyzja o zamknięciu Google Reader zapadła ze względu na spadającą aktywność użytkowników, którzy woleli przenieść się do mediów społecznościowych . Twitter czy Facebook oferowały prostszy, bardziej dynamiczny sposób na konsumowanie treści bez konieczności ręcznego dodawania adresów stron . Gigant z Mountain View postanowił uciąć nierentowny projekt i postawić na własne platformy społecznościowe, które ostatecznie też skończyły na śmietniku historii
.

W momencie gdy Google zakręciło kurek z zasilaniem, społeczność nie poddała się bez walki. Aplikacje takie jak Feedly zyskały ponad trzy miliony nowych użytkowników w niecałe dwa tygodnie po ogłoszeniu tej decyzji . Ludzie chcieli zachować kontrolę nad tym, co czytają, zamiast oddawać ten proces w ręce algorytmów.

Niewidzialny fundament współczesnego internetu

Choć sam termin RSS rzadko pojawia się dzisiaj w głównych wiadomościach, technologia ta ma się całkiem dobrze i napędza potężną część sieci . Spójrz na branżę podcastów, która notuje gigantyczne wzrosty i gromadzi setki milionów słuchaczy na całym świecie . W tle każdej audycji, którą pobierasz na telefon, kryje się właśnie zmodyfikowany kanał RSS .

Współczesne platformy newsletterowe, generatory stron czy nowoczesne narzędzia społecznościowe również opierają swoje działanie na tej prostej strukturze danych . Statystyki pokazują, że miliony aktywnych stron internetowych na całym świecie wciąż korzystają z technologii syndykacji . RSS stał się niewidocznym, nudnym fundamentem, na którym trzyma się spora część cyfrowego świata .

Dlaczego ludzie wracają do korzeni?

Korzystanie z algorytmów w mediach społecznościowych bywa po prostu męczące . Zamiast ważnych wiadomości od znajomych czy twórców, w feedach ląduje mnóstwo sponsorowanych treści i losowych materiałów. Użytkownicy zaczynają doceniać chronologiczny porządek, jaki daje tradycyjny czytnik .

Wybierając kanały RSS, to ty decydujesz, co chcesz śledzić, bez sztucznych ograniczeń nakładanych przez korporacje. Nic więc dziwnego, że nowoczesne czytniki przeżywają mały renesans popularności wśród osób szukających spokoju w sieci .

Zostaw odpowiedź