Hotele które zbudowano w miejscach wyglądających na niemożliwe

0
1
Hotele które zbudowano w miejscach wyglądających na niemożliwe

Człowiek ma dziwną skłonność do wciskania budynków tam, gdzie fizyka i zdrowy rozsądek kręcą z niedowierzaniem głową. Zamiast postawić hotel na płaskim, wygodnym poletku z dojazdem asfaltowym, inwestorzy często wybierają pionowe ściany klifów, dna głębokich kamieniolomów albo metalowe platformy na pełnym morzu. Logika biznesowa miesza się tu z czystą brawurą inżynieryjną.

Weźmy na przykład Peru i tamtejsze Skylodge Adventure Suites. Trzy przezroczyste kapsuły z aluminium i poliwęglanu wiszą tam na stalowych linach wprost nad Świętą Doliną Inków. Żeby w ogóle położyć się spać, trzeba najpierw wdrapać się 400 metrów w górę po pionowej ścianie albo skorzystać z systemu tyrolek. Nikogo tu nie obchodzi tradycyjny dojazd taksówką pod same drzwi – bagaże wciąga się na linach, a cała konstrukcja trzyma się wyłącznie dzięki kotwom wbitym w litą skałę.

Zupełnie inny kierunek obrali autorzy projektu InterContinental Shanghai Wonderland w Chinach. Zamiast pchać się w niebo, wkopali się w głąb gigantycznego, opuszczonego kamieniolomu. Obiekt schodzi pod ziemię na głębokość około 88 metrów. Dwa najniższe poziomy znajdują się dosłownie pod wodą sztucznego jeziora, które utworzyło się w wyrobisku. Inżynierowie musieli rozwiązywać problemy, o których normalni architekci nawet nie słyszeli – od kontroli spływów wód deszczowych po skomplikowaną stabilizację pionowych ścian skalnych, które mogłyby zagrozić konstrukcji.

Jeżeli szukasz czegoś jeszcze bardziej odciętego od lądu, w środku Atlantyku, kilkadziesiąt kilometrów od wybrzeża Karoliny Północnej w USA, stoi Frying Pan Tower. To dawna metalowa wieża strażnicza i latarnia morska z 1964 roku, przekształcona w surowy hotel dla poszukiwaczy ekstremalnych wrażeń. Dociera się tam wyłącznie helikopterem lub łodzią, a budynek wystawiony jest na bezpośrednie uderzenia oceanicznych sztormów. Komfort ustępuje tu miejsca walce z żywiołem i konieczności polegania na własnej samowystarczalności.

Takie miejsca udowadniają, że współczesna turystyka dawno przestała polegać wyłącznie na miękkim łóżku i widoku na basen. Czasami produktem samym w sobie staje się fakt, że budynek w ogóle stoi w miejscu, w którym teoretycznie stać nie powinien.

Zostaw odpowiedź