Oszczędzanie stało się modne

0
0
Oszczędzanie stało się modne

Gdy kilka lat temu inflacja zaczęła zjadać domowe budżety, większość ekonomistów wieszczyła scenariusze rodem z katastroficznych filmów. Tymczasem stało się coś dziwnego. Polacy masowo zaczęli odkładać pieniądze, a oszczędzanie po prostu przestało być nudnym obowiązkiem i stało się czymś w rodzaju powszechnej, cichej mody. Liczby z raportów Polskiego Funduszu Rozwoju pokazują twardą rzeczywistość. Na koniec czwartego kwartału 2025 roku aktywa finansowe naszych gospodarstw domowych skoczyły o 13,9 procent rok do roku, osiągając historyczny pułap ponad 3,9 biliona złotych. To najwyższa dynamika od pandemii.

Co ciekawe, ten nawyk nie dotyczy wyłącznie najlepiej zarabiających elit. Z badania platformy Raisin wynika, że blisko 40 procent dorosłych Polaków oszczędza regularniej niż jeszcze trzy lata temu. Co piąta osoba odkłada większą część pensji, a co trzecia bez wahania przenosi oszczędności do innego banku, jeśli tylko pojawi się tam lepiej oprocentowana oferta. Przestaliśmy trzymać pieniądze na bezużytecznych kontach z sentymentu. Polacy ruszyli na polowanie na zyski.

Od czarnej godziny do białej godziny

Dawniej odkładało się wyłącznie na tak zwaną czarną godzinę – nagłą chorobę, awarię pralki albo utratę pracy. Dziś narracja wokół finansów osobistych mocno się zmieniła. Z analiz ING Banku Śląskiego wynika, że coraz częściej oszczędzamy z myślą o celach pozytywnych, takich jak podróże, remonty czy po prostu budowanie trwałego poczucia niezależności.

Zmieniło się też podejście najmłodszych pokoleń. Choć osoby w wieku 18-24 lata rzadziej niż starsi gracze uciekają z banku do banku w poszukiwaniu ułamków procenta, to właśnie najmłodsi najszybciej wyrabiają w sobie nawyk regularnego odkładania mniejszych kwot. Oszczędzanie przestało być domeną dziadków ze starych książek o ekonomii. Dziś posiadanie własnej poduszki finansowej to element dobrego tonu, o którym swobodnie rozmawia się przy kawie.

Gdzie trzymamy te miliardy?

Mimo że na rynku przybywa alternatyw, wciąż jesteśmy dość ostrożni. Struktura naszych oszczędności pokazuje jednoznaczne przywiązanie do tradycyjnych form. Prawie połowa całego kapitału gospodarstw domowych wciąż tkwi na zwykłych depozytach bieżących i w gotówce.

Forma oszczędzania Udział w aktywach Polaków
Depozyty bieżące 26,4%
Gotówka w portfelach i domach 11,3%
Pozostałe depozyty i lokaty 10,9%

Jak widać, bezpieczeństwo wciąż wygrywa z ryzykiem. Wolimy mieć pieniądze pod ręką, nawet jeśli inflacja delikatnie podgryza ich realną wartość. Dopiero za nimi lądują obligacje skarbowe, fundusze czy akcje, po które częściej sięgają mężczyźni i osoby z wyższymi dochodami.

Czy ta moda przetrwa?

Ekonomiści powtarzają, że nawyki wykuwają się w kryzysach. Kilka lat gospodarczego rollercoastera zadziałało na nas otrzeźwiając. Zamiast liczyć na cudze wsparcie, wolimy polegać na własnym koncie oszczędnościowym. I choć wciąż trafiają się głosy, że spora część społeczeństwa żyje od pierwszego do pierwszego, ogólny trend jest bezdyskusyjny. Pieniądze przestają być czymś, co należy natychmiast wydać na kolejny impulsywny zakup. Zaczęły pełnić funkcję tego, czym faktycznie powinny być, czyli narzędziem do spokojnego spania po nocach.

Zostaw odpowiedź