Zakupy używanych rzeczy przestały być powodem do wstydu

0
0
Zakupy używanych rzeczy przestały być powodem do wstydu

Jeszcze kilkanaście lat temu wizyta w lumpeksie wiązała się z ukrywaniem metek i wymyślaniem historii o unikalnych znaleziskach z butików gdzieś w Europie. Dziś te opowieści odeszły do lamusa. Polacy przestały się wstydzić rzeczy z drugiego obiegu, a rynek re-commerce przestał być niszową ciekawostką dla oszczędnych. Zmieniło się absolutnie wszystko – od technologii, przez mentalność, aż po twarde dane ekonomiczne.

Wartość polskiego rynku second-hand osiągnęła poziom 12,3 mld PLN, co oznacza skokowy wzrost o 26,4% w ujęciu rocznym. Dane z raportów branżowych pokazują wyraźnie, że odzież używana stanowi już blisko 15% całego rynku odzieżowego w kraju. To już nie jest alternatywa z konieczności, lecz w pełni świadomy wybór konsumencki.

Cyfrowa rewolucja w szafie

Tradycyjne sklepy stacjonarne przez lata zmagały się z kryzysem – analizy rynkowe wykazują, że w minionych latach zamknięto setki klasycznych lumpeksów. Rynek jednak nie skurczył się, lecz zmienił adres. Przeniósł się do internetu, gdzie aplikacje takie jak Vinted, OLX czy Allegro Lokalnie przejęły masowego użytkownika. Aż 72% zakupów z drugiego obiegu realizowanych jest obecnie w kanale cyfrowym.

Skala tego zjawiska robi wrażenie. Według danych platform takich jak Vinted, średnie ceny odzieży używanej potrafią być nawet o ponad 70% niższe od pierwotnych cen detalicznych w sklepach. Nic dziwnego, że użytkownicy potrafią zaoszczędzić w skali roku miliardy euro, a dla wielu kupujących aplikacja staje się pierwszym miejscem wizyty przed pójściem do tradycyjnej galerii handlowej.

Kto i dlaczego kupuje używane?

Mit klienta lumpeksu jako osoby wykluczonej finansowo dawno pękł. Badania rynkowe przeprowadzone przez OC&C Strategy Consultants wskazują, że używane ubrania w sieci kupuje aż 62% Polaków w wieku 26-45 lat oraz 54% najmłodszych dorosłych z grupy 18-25 lat. Pokolenie Z podchodzi do tematu zupełnie inaczej niż starsze roczniki – dla nich polowanie na unikalne perełki vintage to element stylu życia, manifest ekologiczny i sprzeciw wobec nadprodukcji fast fashion.

Co ciekawe, w ostatnich notowaniach po raz pierwszy od kilkunastu lat odnotowano także odbicie w segmencie stacjonarnym – przybyło ponad 400 nowych punktów oferujących towary używane. Polacy chętnie sięgają nie tylko po ubrania, ale też po używaną elektronikę (smartfony z programów refurbished), książki, płyty czy meble.

Wskaźnik rynku re-commerce Wartość / Dane
Wartość rynku w Polsce 12,3 mld PLN
Dynamika wzrostu r/r +26,4%
Uczestnictwo Polaków (18-45 lat) Pon połowa do ponad 60% w zależności od grupy wiekowej
Kanał dominujący Online (72% transakcji)

Biznes musi się dostosować

Tradycyjni giganci odzieżowi przestali ignorować ten trend. Coraz więcej marek wprowadza własne programy odkupu odzieży (trade-in) oraz sekcje z odzieżą używaną w swoich salonach stacjonarnych. Cyrkularność gospodarki przestała być pustym sloganem marketingowym z korporacyjnych raportów ESG, a stała się realnym narzędziem utrzymania klienta, który coraz częściej kalkuluje wartość rezydualną kupowanych rzeczy.

Kupowanie z drugiej ręki przestało być powodem do wstydu, bo zmieniła się definicja sprytu konsumenckiego. Dziś smart shopping to umiejętność znalezienia świetnej jakości produktu w obiegu zamkniętym, oszczędność portfela i wymierny krok w stronę ograniczenia marnotrawstwa.

Zostaw odpowiedź