Pieniądze które Polacy wydają podczas pięciu minut zakupów w internecie

Siedzicie sobie właśnie z telefonem w ręku, może pijecie kawę, a może po prostu scrollujecie social media w poszukiwaniu czegoś ciekawego. W tym samym czasie, kiedy czytacie te słowa, w polskim internecie dzieją się rzeczy, o których rzadko myślimy w skali mikro. Zegar tyka, a z portfeli Polaków wypływają strumienie pieniędzy. Ile dokładnie? W ciągu zaledwie pięciu minut wydajemy w sieci ponad 1,6 miliona złotych.
Brzmi abstrakcyjnie? Dla mnie też, dopóki nie usiadłem do twardych danych z raportów e-commerce na 2026 rok. Matematyka jest tutaj bezlitosna i fascynująca jednocześnie. Skoro polski rynek handlu internetowego dobija właśnie do poziomu 180 miliardów złotych rocznie, to każda minuta naszej aktywności online ma swoją konkretną cenę. I nie jest ona niska.
Matematyka portfela, czyli skąd te 1,6 miliona?
Żeby zrozumieć tę skalę, musimy rozbić wielkie miliardy na drobne. Jeśli weźmiemy prognozowaną wartość rynku na ten rok, wychodzi na to, że w każdą minutę Polacy zostawiają w e-sklepach około 342 tysięcy złotych. Idźmy dalej – w każdą sekundę to ponad 5,7 tysiąca złotych. To tak, jakby co sekundę ktoś z nas kupował całkiem niezły, używany samochód albo luksusowy zegarek.
W ciągu pięciu minut, czyli tyle, ile zajmuje zaparzenie herbaty albo szybki przegląd newsów, ta kwota puchnie do wspomnianych 1,6-1,7 miliona złotych. Za te pieniądze moglibyście kupić trzy, a nawet cztery solidne mieszkania w Warszawie (choć przy obecnych cenach nieruchomości w 2026 roku, pewnie raczej trzy). I to wszystko dzieje się w czasie, gdy Wy po prostu zastanawiacie się, czy te buty na pewno będą pasować do Waszych ulubionych dżinsów.
Co ląduje w naszych koszykach?
Nie kupujemy byle czego. Struktura naszych wydatków w internecie stała się bardzo konkretna. Według najnowszych danych z raportów takich jak „Omni-commerce. Kupuję wygodnie 2026”, nasze priorytety są jasne. Nie jest zaskoczeniem, że królową e-zakupów pozostaje moda. Ponad połowa z nas (53%) regularnie zamawia ubrania i obuwie. Ale to nie wszystko.
Oto jak rozkładają się nasze najczęstsze wybory:
- Moda i obuwie: absolutny lider, co drugi koszyk zawiera coś do ubrania.
- Uroda i kosmetyki: 44% kupujących regularnie uzupełnia zapasy w e-drogeriach.
- Dom i ogród: 39% z nas szuka w sieci wyposażenia wnętrz.
- Elektronika: choć rzadsza, to generuje potężne kwoty ze względu na wysoką cenę jednostkową produktów.
Warto zauważyć, że średnia wartość jednego koszyka oscyluje teraz w granicach 250-350 złotych. Oczywiście, są tacy, którzy wydają tysiące na nowy sprzęt Apple czy Samsunga, ale większość z nas robi mniejsze, ale bardzo regularne zakupy. Już 77% dorosłych Polaków kupuje online przynajmniej raz w miesiącu, a co piąty z nas robi to raz w tygodniu.
Smartfon to nasz nowy portfel
Pamiętacie czasy, kiedy do zakupów online potrzebny był komputer, kabel i chwila spokoju? To już prehistoria. W 2026 roku m-commerce, czyli zakupy przez telefon, to absolutny standard. Ponad 65% Polaków finalizuje transakcje na smartfonie. Siedzimy w autobusie, czekamy w kolejce do lekarza, albo leżymy w łóżku przed snem – i kupujemy.
To właśnie ta mobilność sprawia, że licznik bije tak szybko. Płatności stały się „przezroczyste”. Dzięki dominacji BLIK-a, który jest wybierany przez większość kupujących, proces zapłaty trwa sekundy. Wpisujesz kod, potwierdzasz w aplikacji bankowej i gotowe. Pieniądze znikają z konta szybciej, niż zdążysz pomyśleć, czy ten zakup był Ci naprawdę potrzebny. To właśnie ta szybkość buduje te miliony w pięć minut.
Złota godzina zakupowa
Oczywiście te 1,6 miliona to średnia. Gdybyśmy spojrzeli na statystyki o 3 rano, kwota byłaby znacznie niższa. Ale kiedy wybija „złota godzina” (zazwyczaj między 20:00 a 21:30), polski internet płonie od transakcji. To wtedy, po pracy i obowiązkach domowych, masowo ruszamy na Allegro, które wciąż trzyma się mocno, ale czuje na plecach oddech Temu czy Shein.
Ciekawostką jest to, że w 2026 roku coraz częściej kupujemy bezpośrednio w mediach społecznościowych. TikTok Shop czy Instagram to już nie tylko miejsca do oglądania filmików, ale pełnoprawne platformy handlowe. Widzisz fajny gadżet, klikasz i za dwie minuty kurier InPostu już ma zlecenie, żeby dostarczyć go do Twojego paczkomatu.
| Okres czasu | Szacunkowa kwota wydatków (PLN) |
|---|---|
| 1 sekunda | ~ 5 700 zł |
| 1 minuta | ~ 342 000 zł |
| 5 minut | ~ 1 710 000 zł |
| 1 godzina | ~ 20 520 000 zł |
Czy to się kiedyś zatrzyma?
Nic na to nie wskazuje. Eksperci z PwC i Gemiusa są zgodni: rynek e-commerce w Polsce będzie rósł o około 8-10% rocznie przez najbliższe lata. Nawet jeśli liczba nowych kupujących przestała gwałtownie rosnąć (bo kupują już prawie wszyscy), to zwiększa się częstotliwość naszych zakupów. Kupujemy częściej, ale mniejsze paczki. Jesteśmy też coraz bardziej wymagający – chcemy dostawy tego samego dnia i darmowych zwrotów, co zresztą staje się standardem w 2026 roku.
Więc następnym razem, gdy zawiesicie wzrok na jakiejś reklamie w sieci i pomyślicie „może by tak to kupić?”, pamiętajcie, że nie jesteście sami. W tej samej sekundzie tysiące innych osób właśnie klika „zamawiam i płacę”. Te 1,6 miliona złotych w pięć minut to nie tylko sucha statystyka – to obraz tego, jak bardzo przenieśliśmy nasze życie i portfele do cyfrowego świata.










