Ile kosztuje jeden dzień posiadania własnego mieszkania

0
2
Ile kosztuje jeden dzień posiadania własnego mieszkania

Kiedy podpisujesz umowę u notariusza, w głowie zazwyczaj brzęczy jedna wielka cyfra. Tysiące, a czasem setki tysięcy złotych za cztery kąty na własność. Potem przychodzi jednak proza życia. Akt własności ląduje w szufladzie, klucze brzęczą w kieszeni, a z konta co miesiąc zaczynają znikać kolejne kwoty. Prawdziwy obraz posiadania mieszkania rzadko jednak rozpatrujemy w skali dniówki. A szkoda, bo rozbicie tego na drobne daje całkiem trzeźwiący widok na rzeczywistość.

Zanim przejdziemy do konkretów, odrzućmy iluzję, że spłacony kredyt oznacza darmowy dach nad głową. Z danych rynkowych i analiz opartych na statystykach GUS wynika, że medianowy miesięczny koszt utrzymania standardowego mieszkania o powierzchni 50 metrów kwadratowych w Polsce wynosi obecnie około 940 złotych. Ta kwota to dopiero punkt wyjścia, bo rozstrzał między miastami potrafi zaskoczyć. W Świętochłowicach zamkniesz się w okolicach 893 złotych miesięcznie, podczas gdy w Sopocie rachunki i opłaty dobijają średnio do 1264 złotych.

Ile wynosi dzienna stawka za własny kwadrat?

Weźmy tę krajową medianę i przełóżmy ją na język codziennych wydatków. Skoro utrzymanie lokalu kosztuje 940 złotych na miesiąc, to po szybkim podzieleniu przez trzydzieści dni wychodzi nam dokładnie **31 złotych i 33 grosze dziennie**. Tyle kosztuje sam fakt, że mieszkanie stoi, zużywa prąd w trybie czuwania, ogrzewa się zimą, a woda leci w kranie. 31 złotych z groszami każdego dnia, niezależnie od tego, czy akurat w nim przesiadujesz, czy wyjechałeś na dwutygodniowy urlop pod namiot.

Oto jak to wygląda w ujęciu geograficznym dla lokalu 50 m²:

Miasto Miesięczny koszt utrzymania Koszt jednego dnia
Świętochłowice ok. 893 zł ok. 29,77 zł
Mediana krajowa ok. 940 zł ok. 31,33 zł
Sopot ok. 1264 zł ok. 42,13 zł

Warto pamiętać, z czego składa się ta codzienna kwota. Na rachunek składają się opłaty administracyjne (czyli czynsz do spółdzielni lub wspólnoty zawierający fundusz remontowy i koszty zarządu), rachunki za prąd, gaz, wodę, wywóz śmieci, a także internet i coroczny podatek od nieruchomości. Sam czynsz administracyjny potrafi pochłonąć sporą część tej sumy, wynosząc w zależności od miasta od kilkunastu do ponad dwudziestu złotych za metr kwadratowy miesięcznie.

Ukryty licznik, czyli o czym zapominamy

Powyższe wyliczenia dotyczą wyłącznie bieżącej eksploatacji. Co jednak w sytuacji, gdy do gry wchodzi kredyt hipoteczny? Tutaj matematyka staje się znacznie bardziej bezwzględna. Rata kredytu na kilkaset tysięcy złotych potrafi podwoić, a czasem nawet potroić codzienne obciążenie finansowe związane z lokalem. Do tego dochodzą koszty, o których rzadko pamiętamy na co dzień, a które uderzają znienacka. Awaria pralki, pęknięty wężyk pod umywalką czy odświeżenie ścian po kilku latach to wydatki, które rozłożone na dniówki potrafią solidnie podbić faktyczną cenę życia na swoim.

Posiadanie własnego M to zatem ciągły, cichy abonament płatny na rzecz administracji, dostarczycieli mediów i państwa. Kiedy następnym razem spojrzysz na kalendarz, wiedz, że poranna kawa wypijona we własnym salonie ma swoją stałą stawkę startową. Dla wielu z nas to około trzydziestu złotych każdego dnia, zanim jeszcze zdążymy wyjść z domu do pracy.

Zostaw odpowiedź