Etat za 8 tys. zł kontra działalność gospodarcza przy tych samych zarobkach

0
2
Etat za 8 tys. zł kontra działalność gospodarcza przy tych samych zarobkach

Rozmowy o pieniądzach rzadko bywają proste, zwłaszcza gdy na stole pojawia się dylemat dotyczący formy zatrudnienia. Często słyszy się, że własna działalność gospodarcza to złoty środek na wysokie zarobki, podczas gdy etat daje święty spokój. Co jednak dzieje się w sytuacji, gdy kwota na umowie o pracę wynosi 8 tysięcy złotych, a na B2B pojawia się dokładnie taka sama stawka? Wiele osób bez namysłu wybiera drugą opcję, bo kwota brzmi tak samo, ale rzeczywistość finansowa potrafi mocno zaskoczyć już przy pierwszym rozliczeniu.

Etat za 8 tysięcy złotych, czyli co widzisz na koncie

Gdy podpisujesz umowę o pracę na kwotę 8000 zł brutto, sprawa wydaje się jasna i przejrzysta. Pracodawca dba o całą machinę księgową, odprowadza zaliczki na podatek dochodowy oraz opłaca składki na ubezpieczenia społeczne. Według aktualnych przepisów podatkowych, z takiej kwoty brutto na Twoje konto trafia około 5,8 do 6 tysięcy złotych netto, w zależności od ulg i kosztów uzyskania przychodu.

W tej cenie dostajesz w pakiecie coś, o czym rzadko myśli się na co dzień, czyli stabilność. Płatny urlop wypoczynkowy w wymiarze 20 lub 26 dni to standard, którego nie musisz odpracowywać ani opłacać z własnej kieszeni. Do tego dochodzi ochrona w razie choroby, gdzie zwolnienie lekarskie nie zostawia nas bez środków do życia, oraz stabilne składki budujące przyszłą emeryturę.

Działalność gospodarcza przy tych samych zarobkach

Przejdźmy do scenariusza, w którym wystawiasz fakturę na 8000 zł netto w ramach jednoosobowej działalności gospodarczej. Na pierwszy rzut oka kwota wygląda identycznie jak pensja brutto, ale na tym etapie zaczynają się schody. Z tych pieniędzy musisz samodzielnie opłacić podatek dochodowy oraz obowiązkowe składki ZUS, które potrafią mocno uszczuplić budżet.

Nawet jeśli korzystasz z ulgi na start lub preferencyjnych składek dla początkujących przedsiębiorców, obciążenia publicznoprawne i składka zdrowotna szybko robią swoje. Po odliczeniu wszystkich kosztów stałych związanych z ZUS-em oraz podatkiem, z faktury na 8 tysięcy złotych zostanie Ci w portfelu znacznie mniej niż pracownikowi na etacie. W praktyce przy tak niskim przykładowym limicie kwotowym, samozatrudnienie przy 8 tysiącach złotych bywa finansowo mniej opłacalne niż zwykła umowa o pracę.

Koszty ukryte, o których mało kto pamięta

Kalkulator rzadko pokazuje codzienne realia prowadzenia firmy, które na etacie dostajesz w prezencie od szefa. Prowadząc własny biznes, musisz opłacić księgowość, która kosztuje co miesiąc od stu do kilkuset złotych. Do tego dochodzi kwestia sprzętu, oprogramowania, a czasem także internetu czy telefonu, które na etacie zapewnia pracodawca.

Kolejna sprawa to urlop, który na działalności po prostu nie istnieje w formie płatnego wolnego. Kiedy decydujesz się na dwa tygodnie odpoczynku i nie świadczysz usług, Twoja faktura za dany miesiąc maleje o tę wartość. Podobnie wygląda sytuacja z chorobowym, gdzie zasiłek z ZUS-u dla przedsiębiorców opłacających minimalne składki jest symboliczny.

Kiedy B2B przy 8 tysiącach ma w ogóle sens?

Matematika nie lubi emocji i w tym przypadku jasno pokazuje, że 8 tysięcy złotych na etacie ma większą siłę nabywczą niż 8 tysięcy na fakturze. Kontrakt B2B zaczyna się opłacać dopiero wtedy, gdy stawka jest odpowiednio wyższa, aby z nawiązką pokryć koszty składek, urlopów i poduszki finansowej. Eksperci rynku pracy często powtarzają, że przelicznik 1:1 to pułapka na nieświadomych pracowników.

Jeśli stoisz przed wyborem formy zatrudnienia i ktoś proponuje Ci na działalności dokładnie tyle samo, ile miałeś na etacie, warto mocno negocjować stawkę w górę. Własna firma daje mnóstwo swobody i elastyczności, ale te zalety muszą mieć odzwierciedlenie w konkretnych liczbach na koncie. W przeciwnym razie płacisz sporą premię za sam fakt bycia szefem samego siebie.

Zostaw odpowiedź