Co dzieje się z samochodem po oddaniu go do leasingu

0
1
Co dzieje się z samochodem po oddaniu go do leasingu

Mijają trzy czy cztery lata regularnego płacenia rat, zbliża się ostatnia faktura i nagle pojawia się proste pytanie: co właściwie stanie się z tym samochodem? Dla wielu kierowców to moment sporej zagadki, zwłaszcza jeśli umowa zbliża się ku końcowi, a na liczniku wybiło trochę kilometrów. Warto wiedzieć, jak wygląda ten proces od kuchni, żeby uniknąć zaskoczenia i niepotrzebnych nerwów przy rozliczeniu.

Wszystko zależy od Twojej początkowej decyzji

Zanim auto w ogóle trafiło w Twoje ręce, w umowie leasingu operacyjnego określono jego tzw. wartość wykupu. To od tej kwoty oraz Twoich bieżących planów zależy, co zrobisz po opłaceniu ostatniej raty. Masz w zasadzie trzy główne scenariusze do wyboru. Możesz wykupić pojazd na własność, oddać go z powrotem do leasingodawcy albo podpisać umowę na kolejny model.

Wielu przedsiębiorców decyduje się na wykup, bo auto jest już sprawdzone i wiadomo, jak było serwisowane. Taki zakup można sfinalizować na firmę albo przenieść pojazd do majątku prywatnego. Zdarza się jednak, że samochód po prostu przestał być potrzebny albo koszty wykupu są zbyt wysokie. Wtedy najczęściej wybiera się fizyczny zwrot pojazdu do firmy leasingowej.

Jak wygląda procedura zwrotu auta?

Jeśli decydujesz się na oddanie samochodu, nie wystarczy po prostu wrzucić kluczyków do skrzynki pod drzwi biurowca. Leasingodawca wyznacza termin oraz miejsce zwrotu, gdzie pojazd poddawany jest szczegółowym oględzinom. Inspekcję przeprowadza niezależny rzeczoznawca, który ocenia stan techniczny i wizualny maszyny.

Specjalista korzysta z tak zwanych przewodników zwrotu pojazdów. Dokumenty te dokładnie definiują granicę pomiędzy normalnym zużyciem wynikającym z codziennej eksploatacji a uszkodzeniami wymagającymi naprawy. Drobne rysy czy minimalne ślady użytkowania zazwyczaj uchodzą płazem. Problem zaczyna się wtedy, gdy na karoserii widać głębokie wgniecenia, wnętrze jest zniszczone, brakuje fabrycznego wyposażenia albo koła zapasowego.

Za co trzeba dopłacić przy oddawaniu auta?

Każdy brak w wyposażeniu dodatkowym, uszkodzona szyba czy przedarta tapicerka generują dodatkowe koszty. Rzeczoznawca spisuje protokół, a finansujący wystawia fakturę korygującą lub obciąża klienta kosztami usunięcia usterek. Do tego dochodzi kwestia limitu kilometrów, który często zapisany jest w umowach wynajmu długoterminowego. Jeśli przejechałeś znacznie więcej, niż zakładano na początku, za każdy nadmiarowy kilometr trzeba będzie dopłacić według stawki z umowy.

Przed samym zwrotem warto poświęcić chwilę na porządne czyszczenie auta. Dokładne umycie nadwozia i wypranie tapicerki pozwala rzetelnie ocenić powłokę lakierniczą i oszczędza sporo stresu. Trzeba też pamiętać o spakowaniu wszystkich kompletów kluczyków, dowodu rejestracyjnego, instrukcji obsługi oraz aktualnej polisy ubezpieczeniowej.

Gdzie trafiają zwrócone samochody?

Gdy auto wraca na plac leasingodawcy, rzadko kiedy stoi tam bezczynnie. Branża motoryzacyjna i finansowa żyje z obrotu tym sprzętem. Większość takich pojazdów trafia na wewnętrzne platformy aukcyjne, z których korzystają profesjonalni handlarze, autoryzowane komisów oraz salony samochodowe.

Taki samochód poleasingowy ma zazwyczaj kilka lat, pełną historię serwisową w ASO i znaną przeszłość. Dla wielu kierowców szukających używanego auta na wolnym rynku to bardzo atrakcyjna opcja, bo w przeciwieństwie do aut z niepewnych źródeł, tutaj przebieg i serwis są w pełni udokumentowane. W ten sposób koło się zamyka, a auto z floty firmowej zaczyna swoje drugie życie u nowego właściciela.

Zostaw odpowiedź