Dzieci nie znają numerów telefonów swoich rodziców. Smartfon wyręczył pamięć

0
1
Dzieci nie znają numerów telefonów swoich rodziców. Smartfon wyręczył pamięć

Czy pamiętasz jeszcze czasy, kiedy znaliśmy z głowy numery telefonów do wszystkich swoich przyjaciół, rodziców i na stacjonarny domowy? Wystarczyło wcisnąć kilka cyfr na tarczy aparatu albo wyklepać ciąg znaków w starej Nokii. Dziś sprawa wygląda zupełnie inaczej. Wystarczy rzut oka na współczesne realia i statystyki, by zauważyć, że smartfony całkowicie przejęły za nas tę funkcję. Pamięć ludzka po prostu oddała pole algorytmom.

Cyfrowy sejf w kieszeni zamiast własnej głowy

Według danych Urzędu Komunikacji Elektronicznej ponad 80 procent dzieci w wieku 7-14 lat posiada własny telefon komórkowy, a niemal wszystkie maluchy i nastolatki korzystają z nowoczesnych urządzeń na co dzień. Smartfon stał się dla najmłodszych oknem na świat, ale też zewnętrznym twardym dyskiem. Po co pamietać ciąg dziewięciu cyfr, skoro wystarczy kliknąć na słowo „Mama” albo „Tata” na kolorowym ekranie dotykowym?

Ten mechanizm wygody sprawił, że tradycyjna pamięć operacyjna naszych dzieci drastycznie się kurczy. Psychologowie i badacze zajmujący się technologią zwracają uwagę, że odkąd cyfrowe książki adresowe zapobiegają konieczności wysiłku intelektualnego, przestajemy ćwiczyć ten mały, ale ważny obszar mózgu. W dobie natychmiastowego dostępu do informacji nasza zdolność zapamiętywania prostych faktów po prostu słabnie.

Co się stanie, gdy rozładuje się bateria?

Największy problem zaczyna się wtedy, gdy technologiczny pomocnik nagle odmawia posłuszeństwa. Wyobraź sobie sytuację, w której dziecko gubi się na wycieczce, rozładowuje się bateria w telefonie albo sprzęt ulega awarii. Wtedy okazuje się, że mały człowiek zostaje całkowicie odcięty od świata, bo nie jest w stanie odtworzyć z pamięci numeru do najbliższych.

W takich kryzysowych momentach wychodzi na jaw kruchość naszej cyfrowej samowystarczalności. Zamiast szybkich kroków i znanych na pamięć cyfr, pojawia się bezradność. Smartfon wyręczył pamięć do tego stopnia, że podstawowe dane kontaktowe przestały istnieć w ludzkich głowach, ustępując miejsca tysiącom filmików na TikToku i powiadomieniom z gier.

Jak pomóc dziecku trenować pamięć?

Nie chodzi o to, żeby od razu zabierać dzieciom nowoczesne technologie i wracać do epoki kamienia łupanego. Smartfoniarze też mogą żyć bezpiecznie, pod warunkiem, że wprowadzimy do codziennego życia kilka prostych nawyków. Warto chociażby wspólnie wpisać na kartkę i powieszyć na lodówce najważniejsze numery telefonów, a potem od czasu do czasu zrobić mały test pamięci podczas wieczornej rozmowy.

Krótki trening powtarzania numeru rodziców raz w tygodniu nic nie kosztuje, a w podbramkowej sytuacji może uratować skórę. Czasem warto odciąć się od technologicznych ułatwień i dać naszej pamięci trochę legalnej pracy, zamiast polegać wyłącznie na tym, co podpowiada nam kieszonkowy ekran.

Zostaw odpowiedź