Jak działa rozpoznawanie twarzy w smartfonie

0
2
Jak działa rozpoznawanie twarzy w smartfonie

Zwykłe zerknięcie w ekran smartfona wystarczy, żeby odblokować urządzenie, zatwierdzić przelew w aplikacji bankowej albo zalogować się do ulubionego sklepu. Robimy to codziennie po kilka lub kilkanaście razy, rzadko zastanawiając się nad tym, co właściwie dzieje się w ułamku sekundy pod obudową telefonu. Cały ten proces wygląda jak czysta magia, ale za błyskawicznym rozpoznawaniem twarzy stoi solidna, choć sprytnie ukryta przed naszym wzrokiem technologia.

Jak telefon w ogóle widzi naszą twarz?

Warto zacząć od tego, że smartfon wcale nie patrzy na nas tak, jak robią to inni ludzie. Urządzenie nie podziwia Twoich nowych okularów ani nie ocenia fryzury, bo zamiast tradycyjnego zdjęcia rejestruje czystą matematykę. Kiedy po raz pierwszy konfigurujesz funkcję w telefonie, system zamienia unikalne proporcje Twojej twarzy w ciąg cyfr. Odległość między oczami, szerokość nosa czy linia żuchwy stają się cyfrowym wzorcem, który bezpiecznie ląduje w pamięci sprzętu.

Przy każdej kolejnej próbie odblokowania telefon wykonuje szybki pomiar i porównuje go z zapisanym wcześniej modelem. Jeśli dane pasują do siebie w odpowiednim zakresie, ekran staje się aktywny. Dzięki temu małe zmiany w wyglądzie, takie jak zapuszczona broda czy czapka z daszkiem, zazwyczaj nie robią na urządzeniu żadnego wrażenia.

Dwa różne światy: Zwykłe zdjęcie a trójwymiarowa mapa

Nie każde rozpoznawanie twarzy w telefonie działa jednak dokładnie tak samo. W tańszych modelach z systemem Android przez długie lata stosowano najprostszą metodę opartą na klasycznej przedniej kamerze. Taki system robi zwykłe, płaskie zdjęcie 2D i sprawdza, czy zgadza się ono z oryginałem. Choć to wygodne, ma gigantyczną wadę pod względem bezpieczeństwa – taki mechanizm da się dość łatwo oszukać, podstawiając przed obiektyw dobrej jakości fotografię właściciela.

Zupełnie inaczej wygląda to w zaawansowanych systemach typu Face ID czy nowatorskich rozwiązaniach ukrytych pod ekranem OLED. Te technologie tworzą zaawansowaną, trójwymiarową mapę twarzy. Specjalny projektor rzuca na naszą skórę tysiące niewidocznych gołym okiem punktów w podczerwieni, a dedykowany sensor odczytuje je, tworząc dokładną rzeźbę terenu. Zwykłe zdjęcie na papierze czy ekranie innego telefonu nie zadziała, bo fizycznie jest płaskie i nie oszuka trójwymiarowych czujników.

Bezpieczeństwo na co dzień i technologiczne nowinki

Statystyki pokazują, że nowoczesne biometryczne zabezpieczenia twarzy są niezwykle skuteczne, a szansa na przypadkowe odblokowanie telefonu przez kogoś obcego wynosi zaledwie jeden do miliona. Nic dziwnego, że rynek takich rozwiązań rośnie w siłę, a globalna wartość technologii opartych na rozpoznawaniu twarzy liczy już miliardy dolarów. Co ciekawe, producenci wciąż kombinują, jak usprawnić te systemy. Najnowsze rozwiązania pozwalają ukryć skanery całkowicie pod wyświetlaczem, rezygnując z szpecących ekran wcięć, a jednocześnie zachowując najwyższe normy bezpieczeństwa, które pozwalają na bezpieczne płatności w sklepach.

Warto też pamiętać o prywatności, bo algorytmy w zdecydowanej większości nowoczesnych smartfonów przetwarzają nasze dane lokalnie, bezpośrednio na urządzeniu, zamiast wysyłać je na tajemnicze serwery w chmurze. Dzięki temu nasza twarz pozostaje naszą prywatną sprawą, a technologia służy wyłącznie temu, żeby szybko i bezstresowo dostać się do własnych aplikacji.

Zostaw odpowiedź