Jak wygląda życie rodziny w której oboje rodzice pracują zdalnie

0
3
Jak wygląda życie rodziny w której oboje rodzice pracują zdalnie

Życie pod jednym dachem, w którym oboje dorosłych próbuje połączyć karierę przed ekranem komputera z codziennym prowadzeniem domu, przypomina logistyczny tetris. Znikają codzienne dojazdy do biura, co teoretycznie daje bonus w postaci dodatkowego czasu. W praktyce jednak granica między służbowymi obowiązkami a życiem prywatnym potrafi zniknąć szybciej, niż poranna kawa stygnie w kubku.

Dwa światy w jednym salonie

Gdy oboje partnerów pracuje zdalnie, domowe biuro przestaje być cichym gabinetem z katalogu wnętrzarskiego. Staje się ono przestrzenią negocjacji, w której trzeba podzielić nie tylko dostęp do szybkiego internetu, ale też ciszę. Kiedy o tej samej godzinie wypadają dwie ważne wideokonferencje, salon zamienia się w strefę absolutnej ciszy, a domownicy porozumiewają się za pomocą porozumiewawczych spojrzeń lub wiadomości na komunikatorze.

Badania rynku pracy pokazują, że elastyczność bywa błogosławieństwem, ale rodzi też spore napięcia. Z aktualnych danych wynika, że ponad połowa pełnoetatowych rodziców pracujących zdalnie regularnie wykonuje domowe lub rodzicielskie zadania w trakcie godzin roboczych. Praca przeplata się z wstawianiem prania czy odbieraniem paczek, co rozprasza i sprawia, że dzień mija pod znakiem ciągłego gaszenia mniejszych i większych pożarów.

Logistyka domowa i podział zadań

Wydawałoby się, że obecność dwojga rodziców w domu naturalnie sprzyja równemu podziałowi obowiązków. Rzeczywistość bywa jednak bardziej skomplikowana. Statystyki i analizy socjologiczne wciąż wskazują na to, że ukryty ciężar psychiczny związany z planowaniem posiłków, organizacją dnia dzieci i dbaniem o porządek często w większym stopniu spada na kobiety, nawet jeśli obie strony pracują na pełnych obrotach.

Zderzenie zawodowych ambicji z potrzebami rodziny generuje spore zmęczenie. Jak wynika z raportów dotyczących dobrostanu pracowników, rodzice wykonujący obowiązki z domu odczuwają równie wysoki poziom stresu co ci, którzy codziennie dojeżdżają do biur. Brak fizycznego wyjścia z pracy sprawia, że laptop często zostaje otwarty także późnym wieczorem, bo przecież “skoro jestem w domu, to mogę jeszcze zerknąć w maile”.

Więcej czasu razem czy ciągłe przeszkadzanie?

Z drugiej strony, codzienna obecność obojga rodziców w przestrzeni domowej zmienia relacje z dziećmi na lepsze. Ojcowie pracujący zdalnie częściej i bardziej aktywnie włączają się w opiekę nad maluchami oraz codzienne rytuały. Zamiast wracać zmęczonym późnym wieczorem, rodzice mogą zjeść wspólny obiad w środku dnia czy na chwilę przytulić dziecko po przedszkolu.

Międzynarodowe badania demograficzne, w tym analizy instytutów badawczych nad modelem pracy zdalnej, wskazują na ciekawy trend. W gospodarstwach domowych, gdzie oboje partnerów ma możliwość pracy z domu chociażby przez część tygodnia, statystyczny wskaźnik dzietności bywa wyższy, a plany powiększenia rodziny są realizowane chętniej. Większa elastyczność i oszczędność czasu na dojazdach pomagają w lepszym godzeniu ról rodzicielskich z zawodowymi.

Jak nie zwariować na home office we dwoje?

Kluczem do przetrwania w tym trybie staje się twarde wyznaczanie granic. Pomaga w tym stworzenie stałego grafiku oraz jasne ustalenie, kto w danym bloku godzinowym odpowiada za logistykę domową. Jeśli oboje partnerów szanuje swoją potrzebę skupienia i potrafi wprost komunikować swoje godziny pracy, domowe biuro przestaje być poligonem.

Warto też pamiętać o tradycyjnych zasadach higieny pracy. Ubieranie się w domowe ubrania robocze zamiast piżamy czy wychodzenie na krótki spacer po zakończeniu zadań pomaga mózgowi odciąć sferę zawodową od prywatnej. Praca zdalna we dwoje to bez wątpienia wyzwanie, ale przy odrobinie dobrej woli i żelaznej dyscyplinie może stać się całkiem wygodnym modelem codziennego życia.

Zostaw odpowiedź