Jak wojna zmieniła handel Polski z Ukrainą

Gdy wybuchła wojna, relacje gospodarcze między Polską a Ukrainą weszły w zupełnie nową rzeczywistość. Z dnia na dzień tradycyjne szlaki transportowe uległy przekształceniu, a potrzeby ukraińskiego rynku stały się zupełnie inne niż w czasach pokoju. Statystyki Głównego Urzędu Statystycznego pokazują, że polski eksport do wschodniego sąsiada wystrzelił w górę, czyniąc z Ukrainy siódmego największego partnera handlowego naszego kraju.
Nowa struktura polskiego eksportu
Zanim ruszyła pełnoskalowa inwazja, handlowaliśmy z Kijowem w sposób dość przewidywalny. Wojna całkowicie przemeblowała te towary, które wędrują przez granicę. W strukturze eksportu pojawiły się pozycje, które wcześniej miały marginalne znaczenie, a dziś napędzają miliony złotych obrotów.
Główną pozycją w polskim wywozie stały się produkty mineralne, w tym przede wszystkim paliwa, których wartość w ostatnich latach oscylowała wokół 9,8 mld zł rocznie. Tuż obok nich uplasowała się branża zbrojeniowa. Wartość wysyłanego na Ukrainę sprzętu wojskowego i amunicji sięgnęła prawie 5,3 mld zł, co pokazuje, jak bardzo gospodarka musi wspierać obronność kraju.
Co jeszcze wysyłamy na wschód?
Poza paliwami i sprzętem wojskowym na Ukrainę trafia mnóstwo innych towarów niezbędnych do funkcjonowania państwa w stanie wojny. Polscy producenci wysyłają tam pojazdy, maszyny oraz urządzenia mechaniczne i elektroniczne o wartości przekraczającej 8 mld zł. Są one kluczowe zarówno dla utrzymania bieżącego transportu, jak i dla bieżących napraw zniszczonej infrastruktury.
Warto dodać, że nawet po odliczeniu kategorii ściśle powiązanych z wojną, sam tradycyjny eksport cywilny utrzymał się na poziomie o kilkadziesiąt procent wyższym niż przed rokiem 2022. Nasze firmy mocno zakorzeniły się na tamtejszym rynku, wypełniając pustkę po zerwanych powiązaniach z Rosją i Białorusią.
Jak wojna wpłynęła na import i rolnictwo
Po drugiej stronie granicy sytuacja wygląda inaczej. Ukraina znajduje się poza pierwszą dziesiączką państw, z których sprowadzamy najwięcej towarów. Import z tego kraju zamknął się w granicach kilkunastu miliardów złotych, opierając się głównie na olejach, tłuszczach, artykułach spożywczych oraz podstawowych surowцах.
Warto tu wspomnieć o ogromnych emocjach społecznych i gospodarczych, jakie wywołała kwestia napływu ukraińskiego zboża do Unii Europejskiej. Protesty rolników i późniejsze mechanizmy ochronne oraz embarga sprawiły, że handel produktami rolnymi został mocno uregulowany. Pokazuje to, że gospodarcza bliskość niesie za sobą nie tylko zyski, ale też nagłe kryzysy wymagające szybkich decyzji politycznych.
Gigantyczna nadwyżka handlowa
Wszystkie te zmiany sprawiły, że Polska zanotowała ogromną nadwyżkę w handlu z Ukrainą. Wymiana dwustronna przyniosła naszym eksporterom wielomiliardowe salda dodatnie. Dla polskiej gospodarki, szukającej rynków zbytu w obliczu spowolnienia w Europie Zachodniej, ukraiński kierunek stał się potężnym kołem zamachowym.
Eksperci z Polskiego Instytutu Ekonomicznego podkreślają, że integracja Ukrainy z Unią Europejską w dłuższej perspektywie jeszcze mocniej zepnie oba rynki klamrą handlową. Obecna wymiana to dopiero wstęp do wielkiej rekonstrukcji, która czeka Ukrainę po zakończeniu działań wojennych. Polskie firmy już teraz budują tam swoje pozycje, by brać udział w odbudowie kraju.















