Dlaczego ceny tego samego hotelu zmieniają się z dnia na dzień

0
2
Dlaczego ceny tego samego hotelu zmieniają się z dnia na dzień

Kto choć raz próbował zaplanować urlop, ten z pewnością natknął się na zjawisko, które potrafi przyprawić o ból głowy. Wchodzisz na portal rezerwacyjny w poniedziałek, patrzysz na urokliwy hotel nad morzem i widzisz kwotę 3,5 tysiąca złotych za tydzień . Wracasz w to samo miejsce we wtorek, a system pokazuje już cztery tysiące. W środę zerkasz z ciekawości, a cena nagle spadła do trzech tysięcy . Pokój dokładnie ten sam, termin pobytu bez zmian, a domowy budżet dostaje niezłej zadyszki. Dlaczego tak się dzieje i kto właściwie za tym stoi?

Przez lata polskie i europejskie hotelarstwo opierało się na sztywnych cennikach sezonowych. Gość dostawał stawkę letnią, zimową i ewentualnie rabat za dłuższy pobyt. Dziś te czasy to już zamierzchła przeszłość. Rynek noclegowy działa niemal tak samo jak giełda albo linie lotnicze, gdzie ostateczna kwota na ekranie jest wynikiem ciągłych kalkulacji przeprowadzanych przez zaawansowane algorytmy.

Algorytmy zamiast ludzkiej intuicji

Za zmiennością cen w większości nowoczesnych obiektów stoją systemy klasy RMS (Revenue Management System) oraz tzw. channel managery. Pracownicy odpowiedzialni za politykę cenową w hotelach nie siedzą już nad arkuszami kalkulacyjnymi raz na kwartał. Ich praca polega na stałym monitorowaniu rynku. Jak przyznają osoby pracujące w branży, stawki w popularnych obiektach potrafią zmieniać się nawet kilka razy dziennie, wahając się w górę lub w dół o 5 do 10 procent w reakcji na bieżące zapotrzebowanie .

Głównym paliwem dla tych zmian jest poziom obłożenia. Zasada rynkowa jest bezwzględna: im mniej wolnych pokoi zostało w bazie hotelu, tym bardziej rośnie ich cena . Jeśli obiekt zapełnia się szybciej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, system automatycznie wysyła sygnał do podniesienia stawek, żeby maksymalizować zysk z ostatnich wolnych miejsc. Z kolei gdy popyt nagle siada, ceny potrafią spaść, aby ratować frekwencję i zapełnić pokoje, które inaczej stałyby puste.

Gra z konkurencją i czynniki zewnętrzne

Drugim kluczowym elementem układanki jest benchmarking, czyli uważne patrzenie na ręce sąsiadom . Dzień w wielu hotelach zaczyna się od sprawdzenia raportów dotyczących tego, jakie stawki oferują okoliczne obiekty o podobnym standardzie . Jeśli konkurencja obok podniosła ceny z powodu lokalnego wydarzenia, koncertu czy dużej konferencji biznesowej, systemy automatyczne natychmiast korygują cennik w górę .

Warto też pamiętać o szerszym kontekście ekonomicznym. Z analiz sektora bankowego i rynkowego wynika, że polska branża hotelarska mierzy się z ogromną presją rosnących kosztów stałych oraz utrzymania wysokiej jakości usług przy jednoczesnym kurczeniu się marż . W takich warunkach rezygnacja z dynamicznego zarządzania ceną oznacza dla hotelu realną stratę pieniędzy – obiekty nie mogą sobie pozwolić na sprzedawanie tanio miejsc w terminach, na które jest gigantyczny popyt .

Czynnik wpłyujący na cenę Jak działa w praktyce
Stopień obłożenia Im mniej wolnych pokoi w bazie, tym szybciej algorytm podnosi stawkę za nocleg .
Ruchy konkurencji Automatyczne programy sprawdzają oferty sąsiednich obiektów i dopasowują ceny w czasie rzeczywistym .
Wydarzenia w okolicy Koncerty, targi czy imprezy sportowe w mieście natychmiast windowują ceny w górę .
Kanał rezerwacji Ceny w aplikacjach mobilnych lub specjalne kody zniżkowe mogą drastycznie różnić się od standardowej strony www .

Jak nie przepłacić za nocleg?

Skoro wiemy, że ceny żyją własnym życiem, warto wiedzieć, jak podejść do rezerwacji z głową. Czekanie do samego końca w nadziei na wyprzedaż last minute bywa ryzykowne – w turystycznych miejscach w szczycie sezonu pokoi po prostu ubywa, a ich ceny rosną. Z kolei rezerwowanie z wielomiesięcznym wyprzedzeniem często gwarantuje bazową, bezpieczną stawkę, choć nie zawsze uwzględnia ewentualne dołki popytowe.

Pomocne okazuje się korzystanie z trybu incognito w przeglądarce oraz sprawdzanie ofert zarówno na komputerze, jak i bezpośrednio w aplikacjach mobilnych platform rezerwacyjnych, gdzie hotele często wrzucają dedykowane, niższe o kilkanaście procent stawki . Zrozumienie mechanizmów stojących za hotelowymi algorytmami pozwala oszczędzić sporo nerwów i portfel przed nagłym drenażem.

Zostaw odpowiedź