Dlaczego Uniqlo jest gigantem którego długo nie zauważaliśmy w Europie

0
2
Dlaczego Uniqlo jest gigantem którego długo nie zauważaliśmy w Europie

Przez lata rynek odzieżowy w Europie kojarzył się z kilkoma wielkimi graczami. Wchodząc do dowolnej galerii handlowej w Warszawie, Berlinie czy Madrycie, niemal wszędzie widzieliśmy te same szyldy. W tym czasie japońskie Uniqlo po cichu budowało globalne imperium, które dziś zostawia w tyle wielu tradycyjnych rywali. Dopiero od niedawna europejscy klienci masowo zauważyli tę markę, chociaż jej właściciel, koncern Fast Retailing, notuje gigantyczne sukcesy finansowe. Jak to się stało, że gigant tej skali tak długo pozostawał poza naszym głównym radarami?

Błędy przeszłości i lekcja z Wielkiej Brytanii

Mało kto pamięta, że pierwsze podejście Uniqlo do rynku europejskiego na początku lat dwutysięcznych zakończyło się sporym falstartem. Firma otworzyła wtedy kilkanaście sklepów w Wielkiej Brytanii, zakładając, że to, co sprawdza się w Japonii, zadziała wszędzie bez żadnych modyfikacji. Brytyjczycy, mający pod ręką rodzime marki i ugruntowane nawyki zakupowe, nie znaleźli w japońskich sklepach niczego, co skłoniłoby ich do zmiany przyzwyczajeń. Asortyment był skrojony pod inne sylwetki, a sama marka nie miała jeszcze wypracowanej unikalnej tożsamości na Zachodzie. Skutkiem tego były bolesne zamknięcia placówek i wyciągnięcie wniosków, które zajęło zarządowi prawie dekadę.

Szef firmy, Tadashi Yanai, musiał całkowicie przemeblować strategię ekspansji zagranicznej. Zamiast agresywnego i pospiesznego zalewania kolejnych krajów masą sklepów, postawiono na budowanie świadomości wokół flagowych placówek w najważniejszych metropoliach. Europejczycy przez długi czas traktowali Uniqlo jako ciekawostkę spotykaną podczas rzadkich wycieczek do Londynu czy Paryża. Dopiero zmiana podejścia do marketingu i powolne oswajanie lokalnych rynków sprawiły, że marka zaczęła budzić powszechne zaufanie.

Filozofia LifeWear, czyli ubrania jak technologia

Tym, co faktycznie odróżnia Uniqlo od typowej szybkiej mody, jest podejście do projektowania odzieży. Japończycy nie gonią za chwilowymi trendami, które zmieniają się co dwa tygodnie na TikToku. Zamiast tego rozwijają koncepcję nazwaną LifeWear, co w praktyce oznacza dopracowywanie do perfekcji prostych, ponadczasowych baz. Ich kultowe lekkie kurtki puchowe, swetry z kaszmiru czy termoaktywna bielizna HeatTECH są traktowane przez firmę niemal jak wyroby technologiczne. Ten sam krój jest udoskonalany przez lata, co pozwala marce zamawiać ogromne ilości materiałów z dużym wyprzedzeniem.

Dzięki temu klient dostaje produkt o zaskakująco dobrej jakości w rozsądnej cenie. W erze, w której konsumenci zaczynają mieć dość ubrań rozpadających się po pierwszym praniu, takie podejście okazało się strzałem w dziesiątkę. Uniqlo wyrosło na antytezę jednorazowej mody, choć paradoksalnie samo należy do gigantów branży odzieżowej. Długo jednak nie potrafiliśmy tego dostrzec, ponieważ na tle krzykliwych wystaw innych sieciówek japońskie sklepy wydawały się po prostu zbyt minimalistyczne i nudne.

Europejski boom i nowa rzeczywistość rynkowa

Obecnie sytuacja wygląda zupełnie inaczej, a statystyki finansowe mówią same za siebie. W ostatnich latach region Europy notuje spektakularne wzrosty, a sprzedaż potrafi rosnąć w tempie kilkudziesięciu procent rocznie. Ostatnie raporty finansowe Fast Retailing pokazują, że zagraniczne rynki napędzają historyczne rekordy zysków całego koncernu, a sam rynek europejski stał się jednym z najważniejszych motorów napędowych. Klienci w Polsce i innych krajach regionu coraz chętniej sięgają po proste, funkcjonalne ubrania, doceniając ich uniwersalność.

Gigant, którego przez lata nie zauważaliśmy, dziś realnie konkurowanymi z największymi europejskimi holdingami modowymi. Sukces ten udowadnia, że w handlu czasem lepiej cierpliwie budować pozycję poprzez powtarzalną jakość niż próbować natychmiast podbić świat krzykliwymi kampaniami. Uniqlo przestało być tajemnicą wtajemniczonych, stając się stałym elementem miejskiego krajobrazu na naszym kontynencie.

Zostaw odpowiedź