Podróż z Polski do Chorwacji samochodem od wyjazdu do powrotu

0
1
Podróż z Polski do Chorwacji samochodem od wyjazdu do powrotu

Pakowanie bagażników po sufit i ruszanie w stronę południa Europy to dla wielu z nas stały punkt każdego roku. Chorwacja od lat niepodzielnie króluje w naszych wakacyjnych planach, a jazda własnym autem daje upragnioną niezależność. Od momentu, gdy państwa zeszły z drogi tradycyjnych granic dzięki strefie Schengen, cała logistyka stała się o wiele prostsza. Zanim jednak usłyszysz szum adriatyckich fal, czeka Cię całkiem sporo kilometrów, które warto dobrze rozegrać.

Wybór trasy i pierwsze niespodzianki po drodze

Większość kierowców startujących z Polski staje przed klasycznym dylematem: jechać przez Czechy, Austrię i Słowenię czy wybrać wariant przez Słowację i Węgry. Pierwsza opcja bywa chętnie wybierana ze względu na gładkie autostrady, ale druga często wygrywa pod względem portfela. Według aktualnych danych koszty samego paliwa i opłat w jedną stronę wahają się zazwyczaj od około 800 do 1100 złotych. Wszystko zależy od tego, skąd ruszasz i ile pali Twój samochód.

Zamiast kupować papierowe nalepki na stacjach przygranicznych, większość kierowców stawia dziś na wygodne winiety elektroniczne. Kupisz je przez internet w kilka minut, co oszczędza nerwów i chroni przed dziwnymi kursami walut w przydrożnych budkach. Pamiętaj tylko, że kraje tranzytowe skrupulatnie pilnują opłat za pomocą kamer, więc zakup e-winiety przed wyjazdem to absolutna podstawa świętego spokoju.

Jak wygląda przejazd przez państwa tranzytowe

Gdy mignie Ci polska tablica rejestracyjna w lusterku wstecznym, zaczyna się właściwa podróż. W Czechach i na Słowacji cyfrowe winiety załatwiają sprawę błyskawicznie, a w Austrii czy na Węgrzech systemy działa równie sprawnie. Jeśli wybierasz trasę przez Słowenię, uważaj na krótkie, ale drogie odcinki i pilnuj przepisów, bo tamtejsze służby radzą sobie z wykrywaniem braku opłat koncertowo.

W samej Chorwacji sprawa wygląda inaczej, bo zamiast winiet płaci się tradycyjnie na bramkach. Pobierasz bilet przy wjeździe, jedziesz przed siebie, a płatność regulujesz przy zjeździe kartą lub gotówką. Przejazd popularnym odcinkiem od Zagrzebia do Splitu to wydatek rzędu 26-27 euro. W szczycie sezonu turystycznego autostrady bywają zatłoczone, więc chwila cierpliwości przy okienkach płatniczych na pewno się przyda.

Nocleg po drodze czy jazda na raz

Wielu śmiałków próbuje pokonać trasę z Polski do Chorwacji jednym tchem, zwłaszcza wyjeżdżając późnym wieczorem. Z Warszawy czy Krakowa do północnych regionów kraju to zazwyczaj od 10 do 14 godzin za kółkiem. Zmęczenie robi jednak swoje, a monotonia autostrad potrafi uśpić czujność szybciej, niż nam się wydaje. Dlatego coraz więcej osób dzieli tę drogę na dwa dni, zatrzymując się na nocleg w okolicach austriackiego Grazu albo słoweńskiej Lublany.

Taki przystanek połączony z dobrym snem to żaden wstyd, a czysta oszczędność zdrowia. Poranny restart smakuje znacznie lepiej, kiedy nie jedziesz na oparach energii przez alpejskie tunele. Warto też pamiętać, że paliwo na stacjach tuż przy autostradach potrafi mocno uderzyć po kieszeni. Jeśli zależy Ci na rozsądnym budżecie, tankuj do pełna tuż przed granicą lub zjedź na chwilę na tańsze stacje w głębi mniejszych miasteczek.

Droga powrotna i powrót do rzeczywistości

Gdy wakacyjny klimat powoli dobiega końca, czas zapakować pamiątki i ruszać w drogę powrotną. Droga do domu zazwyczaj dłuży się znacznie bardziej, bo w głowie masz jeszcze ciepłe morze i zapach lokalnych przysmaków. Pamiętaj, aby przed wyjazdem upewnić się, czy Twoje winiety tranzytowe wciąż zachowują ważność – krótki urlop rzadko przekracza dziesięć dni, ale czasem trafiają się pułapki z wygasającymi e-biletami.

Kontrola na granicach w drodze powrotnej praktycznie nie istnieje dzięki strefie Schengen, co mocno skraca cały powrót. Po dotarciu na miejsce czeka Cię standardowe rozpakowywanie toreb i pranie pełne morskiego piasku. Choć trasa potrafi zmęczyć, wspomnienia i swoboda, jaką daje własny samochód na miejscu, zazwyczaj z nawiązką rekompensują spędzone za kółkiem godziny.

Zostaw odpowiedź