Pokolenie Z wchodzi w dorosłość później niż ich rodzice

0
1
Pokolenie Z wchodzi w dorosłość później niż ich rodzice

Kiedy nasi rodzice mieli dwadzieścia kilka lat, zazwyczaj mieli już na koncie własne mieszkanie, stałą pracę i obrączki na palcach. Dziś te dawne wyznaczniki dorosłości wyglądają zupełnie inaczej. Pokolenie Z wchodzi w dorosłość w swoim własnym tempie, które dla starszych pokolení bywa niezrozumiałe. Zamiast szybkich życiowych rewolucji wybierają dłuższą rozgrzewkę i budowanie fundamentów na własnych zasadach.

Kiedy właściwie zaczyna się dorosłość?

Współczesne badania pokazują, że definicja dojrzałości mocno się przesunęła w czasie. Z danych amerykańskiej organizacji Talker Research wynika, że zdaniem samych przedstawicieli pokolenia Z prawdziwa dorosłość zaczyna się dopiero w wieku 27 lat. To spora zmiana w porównaniu z przeszłością, kiedy pełną niezależność osiągało się znacznie szybciej.

Młodzi ludzie pytani o najważniejsze oznaki dorosłości rzadko wymieniają tradycyjne rytuały przejścia. Na pierwszym miejscu stawiają całkowitą niezależność finansową oraz umiejętność przedkładania obowiązków nad czystą przyjemność. Dorosłość przestała być sztywnym kalendarzem, a stała się stanem portfela i psychiczną gotowością do brania odpowiedzialności.

Mieszkanie z rodzicami to nie lenistwo, a czysta matematyka

Jednym z najbardziej widocznych symptomów późniejszego dorastania jest mieszkanie pod jednym dachem z rodzicami. Statystyki z Wielkiej Brytanii pokazują, że aż 68 procent osób z pokolenia Z w wieku 23 lat wciąż mieszka w domu rodzinnym. Dla porównania, u poprzednich pokoleń wskaźnik ten był trzykrotnie niższy.

Część osób robi to z czystej konieczności, bo ceny najmu i nieruchomości skutecznie blokują marzenia o własnym kącie. Wielu młodych traktuje to jednak jako racjonalną decyzję finansową. Zamiast wydawać pensję na wysokie raty czy odstępne, wolą powoli odkładać na wkład własny lub po prostu bezpiecznie przetrwać trudny czas rynkowy.

Koszty życia i kalkulacja, która się nie spina

Gdy popatrzymy na duże życiowe kroki, takie jak kupno domu, ślub czy założenie rodziny, widać wyraźne hamowanie. Z raportu finansowego przygotowanego przez Northwestern Mutual wynika, że ponad 70 procent młodych dorosłych celowo odkłada kluczowe życiowe decyzje przez kwestie finansowe.

Eksperci zwracają uwagę na ciekawą zmianę w sposobie myślenia. Starsze pokolenia często traktowały odsuwanie ważnych decyzji jak życiowy pech lub porażkę. Pokolenie Z patrzy na to zupełnie inaczej – kalkulują koszty i dochodzą do wniosku, że obecna rzeczywistość gospodarcza po prostu się nie spina. Skoro matematyka nie gra, to wolą poczekać na lepszy moment, niż wchodzić w kredytowe tarapaty.

Praca, stres i poszukiwanie własnej ścieżki

Wchodzeniu w dorosłość towarzyszy dziś ogromne obciążenie psychiczne. Najnowsze dane z raportów poświęconych młodemu pokoleniu pokazują, że spora część nastolatków i dwudziestolatków funkcjonuje w stanie ciągłego zmęczenia i presji. Rynek pracy wygląda inaczej niż kiedyś, a stabilna posada na całe życie odeszła w przeszłość.

Zamiast tego zetki często zmieniają pracę i szukają zajęć, które dają im elastyczność oraz pozwalają zachować równowagę między życiem prywatnym a zawodowym. Nie chcą palić się w pracy od rana do wieczora kosztem zdrowia psychicznego. Wolą dłuższą drogę, ale taką, w której sami ustalamy reguły gry.

Nowa definicja życiowego sukcesu

Późniejsze wchodzenie w dorosłość nie oznacza, że młodzi ludzie są zagubieni albo leniwi. Po prostu przesunęli punkt ciężkości z tradycyjnych oczekiwań społecznych na własny spokój i dobrostan. Zamiast gonić za szablonem sprzed trzydziestu lat, wolą poukładać życie tak, by miało ono dla nich sens i nie kończyło się wypaleniem na samym starcie.

Zostaw odpowiedź