Drugi komputer który nosimy codziennie w kieszeniCo dzieje się z naszymi danymi po usunięciu aplikacji

Czyszczenie ekranu smartfona z ikonek, które od miesięcy leżą nietknięte, to rutynowy rytuał. Przeciągasz palcem, wybierasz opcję odinstalowania i patrzysz, jak mały symbol znika. Pojawia się krótkie poczucie porządku, a wolna przestrzeń w pamięci urządzenia rośnie. Czyste konto, czysta sprawa – tak przynajmniej podpowiada nam intuicja.
Rzeczywistość wygląda jednak zupełnie inaczej. Statystyki pokazują, że ponad połowa użytkowników usuwa aplikacje w ciągu pierwszych trzydziestu dni od ich pobrania, a 66 procent przyznaje, że robi to z obawy o swoją prywatność. Problem polega na tym, że skasowanie programu z poziomu telefonu przypomina zamkniecie drzwi do mieszkania na klucz i wyrzucenie klucza, podczas gdy meble, dokumenty i cała zawartość wciąż zostają w środku – tyle że u obcej osoby.
Co dzieje się z aplikacją po kliknięciu „odinstaluj”?
Usunięcie oprogramowania z pamięci telefonu czy tabletów kasuje pliki lokalne, pamięć podręczną oraz konfiguracje, które bezpośrednio odpowiadały za działanie interfejsu na danym urządzeniu. Znikają też uprawnienia do aparatu, mikrofonu czy lokalizacji GPS. Na tym jednak fizyczna ingerencja w twój cyfrowy ślad się kończy.
Twoje konto, adres e-mail, historia aktywności, preferencje zakupowe oraz unikalne identyfikatory urządzeń nie mieszczą się w pamięci flash telefonu. One od samego początku żyją na serwerach zewnętrznych firm, często rozproszonych w chmurach obliczeniowych na różnych kontynentach. Zgodnie z badaniami rynku technicznego, samo odinstalowanie programu nie narusza profilu użytkownika zgromadzonego w bazie danych twórców aplikacji czy firm trzecich, którym te dane zostały udostępnione.
Złudzenie kontroli i zombie konta
Większość z nas nie zdaje sobie sprawy, że usunięcie programu nie jest równoznaczne z rozwiązaniem umowy czy usunięciem profilu. Z raportów dotyczących bezpieczeństwa danych wynika zjawisko tak zwanych zombie kont, czyli profili, które dawno przestały być aktywne na urządzeniach użytkowników, ale nadal funkcjonują na serwerach korporacji. Szacuje się, że ogromna większość konsumentów posiada co najmniej kilka takich zapomnianych punktów styku w sieci.
Firmy technologiczne przechowują te zasoby z rozmaitych powodów. Część z nich tłumaczy to względami bezpieczeństwa, przeciwdziałaniem oszustwom czy wymogami prawnymi dotyczącymi archiwizacji transakcji. W praktyce jednak profile te wciąż zasilają systemy analityczne, algorytmy dopasowujące reklamy, a nierzadko są monetyzowane w ramach obrotu danymi osobowymi.
Jak realnie posprzątać swoje dane przed wyrzuceniem aplikacji?
Skoro samo przeciągnięcie ikonki do kosza nie wystarcza, ochrona prywatności wymaga podjęcia dodatkowych kroków. Zanim pożegnasz się z programem na dobre, warto wykonać kilka celowych czynności:
- Wejdź w ustawienia konta – odszukaj w menu aplikacji zakładkę dotyczącą prywatności, profilu lub bezpieczeństwa.
- Wybierz opcję trwałego usunięcia konta – nie myl jej z prostą deaktywacją czy zawieszeniem profilu, które jedynie zamrażają dane.
- Złóż wniosek o usunięcie danych – w krajach objętych unijnym prawem RODO masz pełne prawo zażądać całkowitego wymazania informacji na Twój temat z serwerów operatora.
- Sprawdź powiązane logowania – upewnij się, że usunąłeś dostęp aplikacji do kont Google, Apple czy Facebook, jeśli były wykorzystywane do szybkiego logowania.
Dopiero po wykonaniu tych kroków odinstalowanie programu z pamięci telefonu ma sens i faktycznie zamyka za nami rozdział w cyfrowym świecie.










